Zaburzenia integracji sensorycznej - co to właściwie znaczy 4
Dziecko z jasnymi włosami siedzi na macie na podłodze. Ma na sobie brązową koszulkę z długim rękawem i spodnie, ma bose stopy. Trzyma jedną ręką zabawkę - czarno-białą, kontrastową z lusterkiem. Zdjęcie jest zrobione z góry

Czym jest sensoryka 

W książce "Integracja sensoryczna a neuronauka – od narodzin do starości" podana jest definicja Jean Ayres, którą można nazwać matką integracji sensorycznej. Ta amerykańska terapeutka zajęciowa i psycholożka edukacyjna twierdzi, że „integracja sensoryczna to możliwość rejestrowania informacji ze świata zewnętrznego przez narządy zmysłów, ich przetwarzanie w ośrodkowym układzie nerwowym i wykorzystanie do celowego działania”. Więcej w tym temacie możecie znaleźć tutaj, w naszym artykule wprowadzającym. 

 

 

 Dziecko śpi w łóżeczku z zabawką kontrastową - czarno-białą i z kotami

Klik

 

Mówiąc prościej - chodzi o bodźce. Codziennie są nam one dostarczane przez środowisko w którym żyjemy, przez otaczający nas świat. Bodźce te, które docierają z ciała i środowiska do naszego centrum dowodzenia, czyli do mózgu, musi on przechwycić, przyswoić i odpowiednio zareagować. I wszystko jest ok, jeśli nic nie stoi na przeszkodzie w przepływie bodźców. Gorzej, jeśli coś idzie nie tak, coś się nie zazębia o siebie. Wtedy możemy powiedzieć o zaburzeniach integracji sensorycznej. Mózg odbiera bodźce, ale nie może ich odpowiednio przetworzyć i zareagować. 

 

 

Dziecko leży na niebieskim kocu w delikatną kratkę. Uśmiecha się, na rączce ma położoną grzechotkę Momsik

Klik

 

Jak rozpoznać zaburzenia integracji sensorycznej

Na jakim polu mogą pojawiać się zaburzenia? Właściwie na każdym. Mózg bodźce sensoryczne może nieprawidłowo przetwarzać w obrębie systemu czuciowego, przedsionkowego, słuchowego, wzrokowego, węchowego i smakowego. Co to oznacza w praktyce? Dziecko może na przykład być wyjątkowo płaczliwe - niektórzy określiliby je mianem nieznośnego czy niegrzecznego. Może mieć opóźniony rozwój mowy. Może być nadwrażliwe, lub zupełnie niewrażliwe na dotyk. Może też mieć problemy z równowagą - na przykład z jazdą na rowerze. Może mieć problemy z koncentracją czy ze słuchem - może bać się głośnych dźwięków lub czuć się nieswojo gdy ktoś szepcze. Nie jest też tak, że dysfunkcje te będą w znacznym stopniu utrudniać życie. Czasem mogą być mało odczuwalne, co jednak może się zmieniać i pogłębiać wraz z wiekiem. Innym razem mogą być tak silne, że w sporej mierze utrudniają codzienne funkcjonowanie. Zaburzenia integracji sensorycznej mogą wpływać na uczenie się - sposób przyswajania wiedzy. Ale też na zachowanie dziecka - wspomniana już nieznośność i niegrzeczność, oraz na jego rozwój emocjonalny, a co za tym idzie również społeczny. Dziecko, które nie wie co się z nim dzieje i dlaczego zachowuje się tak a nie inaczej będzie miało problem z nawiązaniem stałych więzów z rówieśnikami i z kontrolowaniem emocji. 

 

 

 Dziecko leży na podłodze, patrzy w lusterko, obok leżą zabawki

Klik

 

Pamiętajcie, że jeżeli podejrzewacie, że Wasze dziecko może mieć zaburzenia integracji sensorycznej - to pierwsze co musicie zrobić to udać się do specjalisty. Tylko on może profesjonalnie ocenić stan malucha i dobrać odpowiednią terapię. Jeśli jednak chcecie zobaczyć co może Was zaniepokoić zerknijcie na kwestionariusz sensomotoryczny, który znajdziecie na stronie Polskiego Stowarzyszenia Terapeutów Integracji Sensorycznej - SI. Jest świetnie opracowany i może chociaż trochę rozwiać Wasze wątpliwości. Pytań jest dużo, ale nie są trudne.

 

 

 Dziecko ubrane na biało-czarno czerwono leży na łóżku, patrzy w obiektyw i uśmiecha się. Zdjęcie jest robione z góry. Obok dziecka leży duży, biało-czarno czerwony królik

Klik

 

Na co zwrócić uwagę i co powinno nas zaniepokoić

Obserwacja dziecka pozwoli na odpowiedzenie na nie wszystkie w zasadzie bez większego problemu. Obserwacja jest też pierwszym, podstawowym sposobem reakcji kiedy coś nas niepokoi. Warto zwracać uwagę na to czy nasze dziecko jest aktywne, ciekawe świata. Czy jest zainteresowane otoczeniem, uważne. Czy jego rozwój ruchowy przebiega prawidłowo w stosunku do wieku, obowiązujących norm. Warto też zwrócić uwagę na jego reakcje na bodźce, które je otaczają, na to jak odnosi się do zabawek, jak reaguje na konsystencję potraw, różne faktury, czy dźwięki. I w końcu na to jak rozwija się jego mowa.

 

 

 Dziecko leży na boku, śpi. Obejmuje dużego królika w błękitach

Klik

 

Dziecko może być nadwrażliwe na bodźce sensoryczne lub wręcz przeciwnie - może wykazywać obniżoną wrażliwość. Może też być impulsywne. 

A może trochę przykładów? Na nich zazwyczaj lepiej można wszystko przyswoić i zrozumieć. Mam znajomą, której dziecko, praktycznie od samego urodzenia miało problemy ze snem. Nawet nie tyle, że budziło się co chwila, co w ogóle ciężko było mu zasnąć. Kiedy przychodziło do usypiania, zazwyczaj było już bardzo zmęczone, a mimo to wierzgało, rzucało się, trzymało otwarte oczy. Płakało przy tym mocno i krzyczało. Rodzina zrzucała wszystko na fakt, że "matka przyzwyczaiła do bujania, noszenia, usypiania przy piersi. I, że rozpieściła dziecko". Znajome? Niestety często właśnie tak reagują najbliżsi, którzy powinni nas wspierać. Kiedy znajoma zaczęła rozszerzać dietę - synek miał odruch wymiotny ilekroć w jedzeniu wyczuwał grudki. Kiedy był nieco starszy jadł tylko jeden rodzaj serków - konkretnej firmy. Kiedy znajoma zamieniała mu po kryjomu produkt na taki sam, ale innego producenta - wyczuwał różnicę i odmawiał jedzenia. Od początku nerwowo reagował też na smarowanie kremem i czynności pielęgnacyjne. Nie znosił kąpieli, prężył się i płakał. Nie pozwalał też obcinać sobie paznokci - zabierał rączki i stópki i... płakał. Nie pozwalał na dotykanie do włosów (kiedy był już starszy) i był bardzo wrażliwy na dotykanie stóp i okolic twarzy. Nie cierpiał jeżdżenia na rowerze biegowym, miał problem z utrzymaniem równowagi. Często podpierał głowę kiedy coś rysował i nie potrafił długo zająć się jedną rzeczą. A kiedy poszedł do szkoły miał duże problemy z nauką. Nie tylko trudnych rzeczy, ale też pisania czy czytania. Wspominałam już o nim w jednym z poprzednich tekstów - to ten chłopiec, który musiał mieć specjalną poduszkę w szkole. Nie lubił też dotyku, łaskotania i przytulania. Matka przez lata była uważana za nadwrażliwą, nadopiekuńczą. Nie chciała do siebie dopuścić myśli, że z jej dzieckiem coś jest nie tak. W końcu zareagowała, wybrała się do specjalisty i... U jej syna zdiagnozowano zaburzenia SI. Od czasu wprowadzenia w życie terapii to zupełnie inny, radosny i otwarty chłopiec. 

Ćwiczenia, zabawy i zabawki, które mogą pomóc

Ciężko samemu zdiagnozować dziecko. Co więcej - nie należy tego robić! Diagnozy pozostawmy specjalistom. Obserwujmy jednak - tak jak już wspominałam. I jeśli intuicyjnie wyczuwamy, że coś jest nie tak nie dawajmy się przekonać, że dziecko jest takie a nie inne, bo "taka jego uroda", bo jest rozpieszczone, kapryśne czy ma problemy z jedzeniem, bo jest po prostu niejadkiem. Jeżeli coś nas niepokoi idźmy do diagnosty, który ma wiedzę i umiejętności by sprawdzić czy mamy do czynienia z deficytami integracji sensorycznej. I może dobrać terapię sensoryczną.

 

 

Dziecko siedzi na podłodze, w tle ma ścianę w podłużne pasy. Nie widać jego twarzy, gdyż jest zakryta materiałową książeczką sensoryczną 

Klik

 

A czym owa terapia jest? To - według Wikipedii - "terapia wykorzystywana głównie przez: fizjoterapeutów, psychologów, terapeutów zajęciowych, logopedów, w leczeniu objawów 'zaburzeń przetwarzania sensorycznego'. Zaburzenia te mają występować u dzieci autystycznych i u innych z zaburzeniami rozwojowymi, i neurorozwojowymi". Dziecko w ramach terapii poddawane jest szeregowi różnych aktywności. Dzięki temu uczy się, praktycznie od podstaw, jak należy reagować na dane bodźce, jak je odczuwać. Nie są to żmudne ćwiczenia. Bardziej zabawa, oswajanie dziecka ze światem który je otacza. Swoisty poradnik pokazujący jak należy reagować na bodźce sensoryczne. Ale o senosrykę można dbać też w domu. I to od najmłodszych lat. Warto to robić nawet jeśli nasze dziecko nie wykazuje zaburzeń w tej dziedzinie. To nie zaszkodzi. Pamiętajmy tylko żeby malucha nie przebodźcować. Sensoryczne zabawki sprawdzą się już od pierwszych miesięcy życia. Więcej o różnych zabawkach sensorycznych znajdziecie tutaj. Z kolei o tym jak wspierać sensoryczny rozwój maluszka co nieco macie tutaj

 

 

Dziecko leży na podłodze, na okrągłej, brązowej macie. Na przeciwko twarzy ma lusterko umieszczone w maskotce w kształcie słonia. Patrzy gdzieś w bok

Klik

 

Jeszcze jedna ważna rzecz. Spotkałam się ze stwierdzeniem, że ta całą integracja sensoryczna to bujda, nabieranie ludzi. Także z tym, że stwierdzanie zaburzeń SI jest teraz modne i terapeuci u każdego dziecka je zauważają. A to nieprawda! Niektórzy też mówią, że to wszystko kwestia wieku i, że dziecko wyrośnie. Nic bardziej mylnego! Pamiętajcie, że kłopoty nie znikną same. Co więcej, mogą z upływem czasu przybrać inną formę, a nawet się nasilić. Sprawią, że dziecko będzie miało problemy w szkole, nie będzie potrafiło dogadać się z rówieśnikami, będzie wycofane. A czasem nawet wyśmiewane czy wyszydzane - bo na przykład będzie niezdarne. Chyba nikt nie chce takiej przyszłości dla swojego maluszka. Warto pamiętać, że im szybciej udacie się do specjalisty (jeśli coś Was niepokoi) tym lepiej. Bo i im wcześniej zaczęta terapia sensoryczna, tym lepsze efekty przynosi. Dobrze prowadzona może zminimalizować w znacznym stopniu większość zaburzeń i pomóc dziecku normalnie i zdrowo się rozwijać. I nie mieć problemów w dorosłym życiu. 

 

 

Dziecko z niebieskim smoczkiem w buzi jest w łóżeczku. W tle ma ścianę w różnokolorowe kropki, na ramie łóżeczka umieszczona jest zabawka, czarno-biała pacynka zebra 

Klik

 

Dla tych którzy boją się samego procesu diagnozy - spokojnie, to nie boli. Dziecku nie stanie się krzywda. Zazwyczaj proces diagnostyczny obejmuje kilka spotkań. Przeprowadzany jest wywiad z rodzicami (w przypadku mojej znajomej syn był na tyle duży, że terapeuta rozmawiał również z nim), prowadzona jest też obserwacja dziecka - podczas zarówno zaplanowanej, jak i swobodnej aktywności. Przeprowadza się też testy i to wszystko składa się na ostateczną diagnozę i (jeśli jest taka potrzeba) opracowanie planu terapii. 

 

 

 Dziecko ze śmieszną fryzurą leży na brzuchu, przed nim widzimy różnokolorowe piłki sensoryczne z wypustkami

Klik

 

Pamiętajmy o jeszcze jednej, bardzo ważnej kwestii. Terapeuta, który będzie pracował z Waszym dzieckiem powinien mieć certyfikat. Oznacza to, że przeszedł specjalne szkolenia i może prowadzić terapię integracji sensorycznej. Warto zajrzeć na stronę Polskiego Stowarzyszenia Terapeutów Integracji Sensorycznej i tam sprawdzić wszelakie szczegóły. To prawdziwa kopalnia wiedzy i rzetelne źródło informacji. Można też poprosić terapeutę o okazanie rekomendacji. 

I to tyle w temacie sensoryki. Życzę Wam miłego dnia i do poczytania wkrótce :) 

Komentarze do wpisu (4)

4 listopada 2020

http://mewkid.net/when-is-xuxlya2/ - Buy Amoxicillin Amoxicillin 500mg kzd.rtiq.dobreliski.pl.sia.dx http://mewkid.net/when-is-xuxlya2/

4 listopada 2020

http://mewkid.net/when-is-xuxlya2/ - Amoxicillin 500mg Amoxicillin No Prescription etm.pwra.dobreliski.pl.niu.sq http://mewkid.net/when-is-xuxlya2/

4 listopada 2020

http://mewkid.net/when-is-xuxlya2/ - Buy Amoxil Online Amoxicillin 500 Mg zpp.apqj.dobreliski.pl.vzt.td http://mewkid.net/when-is-xuxlya2/

4 listopada 2020

http://mewkid.net/when-is-xuxlya2/ - Amoxil Amoxil Dose For 55 Pounds krf.yzed.dobreliski.pl.xvz.xa http://mewkid.net/when-is-xuxlya2/

Dobre Liski | ul. Gruntowa 9/1 lok.2 | 15-706 Białystok | woj. podlaskie | Tel.: 694596187 | E-mail: kontakt@dobreliski.pl
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium