Podkolanówki na każdą okazję i majtki do zadań specjalnych
Kiedy byłam małą dziewczynką uwielbiałam podkolanówki. Lat mi przybyło, a miłość pozostała. Dlatego, kiedy tylko ujrzałam produkty od Mama's Feet - serce zabiło mi mocniej. Podkolanówki te są bardzo dobrej jakości, a do tego wyglądają przepięknie. Mamy do wyboru: Podkolanówki Pandy - Wanda Śmiała Panda, Podkolanówki Ptaszki - Pola Mądra Ptaszyna oraz Podkolanówki Sowy - Henio Mądra Sowa. Zacznijmy od Wandy - to bardzo śmiała mała panda. Podkolanówki dziecięce z jej wizerunkiem znakomicie sprawdzą się na nogach małego odkrywcy. Wykonane są z wysokogatunkowego materiału i wykończone z najwyższą starannością. Szwy na palcach jak i pod kolanami są wyjątkowo delikatne, dzięki czemu nie podrażnią delikatnych stópek dziecka. Co więcej, Wanda Śmiała Panda dostępna jest także w rozmiarze dla mamy, cioci, babci, kuzynki, siostry, czy kogo tam jeszcze dorosłego sobie wymyślicie. Oryginalne pandy marki Mama's Feet wykończone są antypoślizgowymi łapkami. To dzięki nim nawet najbardziej rozbrykany malec wyhamuje przed każdą napotkaną przeszkodą. Podkolanówki dziecięce dostępne są w trzech rozmiarach: dla dzieci w wieku 0-2 lata; dla dzieci w wieku 3-4 lata; dla dzieci w wieku 5-6 lat; oraz w wersji dla osoby dorosłej. Dlaczego tak duże przedziały wiekowe? Nie ma się czego obawiać, ponieważ podkolanówki są elastyczne i doskonale dostosowują się do długości stopy dziecka, a malec dłużej będzie mógł cieszyć się swoją ulubioną parą skarpet. Pandzie towarzyszą ciemno-szara Pola Wesoła Ptaszyna, która skradnie wasze serca. Patrząc w te małe ptasie oczęta nie sposób przejść obok nich obojętnie. Podkolanówki z Polą to nieodzowny element garderoby każdego małego pędziwiatra. I w końcu Henio Mądra Sowa, który świetnie sprawdzi się na nogach małego bystrzaka. Wykończony, tak jak w przypadku innych podkolanówek, z ogromną starannością i wyposażony w antypoślizgi.



Podkolanówki przydadzą się w każdym wieku, a nasz kolejny produkt świetnie sprawdzi się w okresie odpieluchowania maluszka. Mojego starszego syna udało mi się pozbawić pieluch późną zimą. Tak, wiem, że najłatwiej robi się to latem. Ale jeśli zasikana podłoga Wam niestraszna, tak naprawdę można przeprowadzić cały proces odpieluchowania wtedy, kiedy poczujecie, że dziecko jest gotowe. I wtedy tak naprawdę nie ma na co czekać, żeby nie przegapić momentu. Nam w całej otoczce pomogły bardzo książki - kiedyś już pisałam Wam coś na ten temat. I pewnie jeszcze kiedyś napiszę ;) Drugą rzeczą, która "zrobiła robotę" były majtki. Tak, takie zwykłe, "dorosłe" majtki. Mój synek tak bardzo chciał je zacząć nosić, że odpieluchował się tak naprawdę w trzy dni. Jakie to powinny być majtki? Najlepiej kolorowe, mogą być z motywem ciekawiącym dziecko albo z ulubionymi postaciami z bajki. U nas był ZygZak McQueen z bajki "Auta", SpiderMan i bohaterowie "Psiego Patrolu". A Wam chciałam zaproponować nie tyle bohaterów bajkowych, co bajecznych. A nawet baśniowych ;) I bardzo sympatycznych. Zdobią oni majtki treningowe marki Zoocchini. W ofercie znajdziemy zestawy: Girl Ocean Friends, Boy Jurassic Pals Dinosaure, Girl Woodland Princesses, Girl Safari oraz Boy Safari.





Majtki treningowe Zoocchini są nie tylko urocze, ale dzięki posiadaniu dodatkowej warstwy chłonnej frotte umieszczonej pomiędzy warstwami bawełny, służą do ochrony przed wpadkami. Majtki są idealne dla Twojego dziecka jako pierwsza para prawdziwej bielizny. Doskonale sprawdzą się w momencie kiedy dziecko uczy się korzystania z nocnika. Starannie wykończone motywem wesołego zwierzątka zachęcą malucha do pożegnania się z tradycyjną pieluszką. Wykonane są z 100% ekologicznej bawełny i zapakowane w ładne pudełko prezentowe. Zestaw zawiera 3 sztuki majteczek treningowych. Są idealne na drzemki, spacery z dala od domu, do przedszkola lub babci. Posiadają elastyczny pasek: bez guzików, zatrzasków, pasów. Należy pamiętać by przed pierwszym użyciem majteczki wyprać w temperaturze 30 stopni. Suszyć je należy w niskiej temperaturze, nie można ich wybielać ani chlorować.
Rozszerzanie diety? Z tymi produktami to pestka
Jeśli rozszerzanie diety jeszcze przed Wami, to powiem jedno. Nie ma się czego bać. No, chyba, że nie lubicie bałaganu. Bo, nie oszukujmy się, ten się zdarza. Szczególnie przy rozszerzaniu diety metodą BLW. Jednak ani się obejrzycie, a Wasze pociechy nie tylko zaczną jeść same, a jeszcze ugotują obiad dla całej rodziny ;) Tak, jestem sentymentalna, a dzieci zdecydowanie za szybko rosną. Nawet te cudze ;) Ale, póki są jeszcze malutkie i dopiero stawiają pierwsze kroki na swojej drodze ze stałymi posiłkami, warto im nieco pomóc. Maluchom spodobać się może komplet pierwszych sztućców dla niemowląt Gelato od marki b.box. Do wyboru mamy różne wersje kolorystyczne: Banana Split, Tutti Frutti, Pistachio, Boysenberry czy w końcu Bubblegum. Unikalny zestaw sztućców zaprojektowany został specjalnie dla niemowląt, które przejawiają chęć do nauki samodzielnego jedzenia. Bardzo nietypowy kształt dostosowany został do sposobu chwytania małych dłoni. Łyżeczka, jak łopatka, pozwala zagarniać jedzenie nawet z płaskich talerzy a jej głębokość ułatwia doniesienie zawartości do buzi. Opatentowany widelczyk b.box w niczym nie przypomina klasycznego widelca. Jego kształt i rozmiar idealnie dopasowano do małej buzi dziecka. Tępo zakończone "ząbki" są delikatniejsze i bezpieczniejsze od tych tradycyjnych. Nadal jednak umożliwiają nakłucie jedzenia i dotransportowanie do do ust. Bardzo praktycznym rozwiązaniem jest umieszczenie łyżeczki i widelca w praktycznym zamykanym etui, które pozwoli wszędzie zabrać ze sobą ten niebanalny komplet pierwszych sztućców dla niemowlaka.





Powracają też najlepsze bidony świata od b.box. To bidony niekapki z innowacyjną słomką Gelato. Do wyboru mamy następujące wersje kolorystyczne: Bubblegum, Banana Split, Boysenberry, Tutti Frutti oraz Pistachio. Kolory jakby już znane, prawda? :) Dzięki jednej linii kolorystycznej bidon można z łatwością dopasować do sztućców.





To wyjątkowa, niesłychanie apetyczna, słodka i pastelowa jak wata cukrowa lub najsmaczniejsze włoskie lody, odsłona innowacyjnego bidonu b.box. Całym sobą zachęca by po niego sięgnąć i pić. Uroczy design oczywiście idzie w parze z wyjątkowym rozwiązaniem, które umożliwia dziecku wypicie ulubionego napoju aż do ostatniej kropli i to trzymając kubek w dowolnej pozycji. Maluch może dokonać tej sztuki dzięki specjalnie zaprojektowanej słomce z obciążeniem, które wykorzystując grawitację, pozwala jej "podążać za płynem". Dzięki temu z bidonu da się pić nawet wtedy, gdy odwrócony jest do góry dnem. Co więcej słomkę wyposażono w dwukierunkowy zawór, który wraz z uszczelką i wzmocnioną pokrywką zapewnia szczelność kubeczka. Do tego bidon jest bardzo praktyczny. Może towarzyszyć dziecku na każdym kroku. W domu, na spacerze, w podróży i na plaży. Jego wyprofilowane uchwyty umożliwiają wygodny i pewny chwyt. Szczególnie mocno docenią to szkraby dopiero co uczące się samodzielnego picia. Kubek można szybko i bez problemu umyć nawet w zmywarce. By zapewnić czystość słomce można ją zdemontować i dokładnie wyczyścić. W tym celu warto dokupić zestaw wymiennych słomek ze szczoteczką do ich mycia.
Z kolei marka Skip Hop proponuje kubki niewysypki z serii Zoo. Mamy do wyboru Narwala i Żyrafę. Ten Snack Cup to kapitalny gadżet dla małych głodomorków. Główną zaletą kubeczka jest magiczna przykrywka, która została zaprojektowana w taki sposób, by dziecko mogło samodzielnie wyciągnąć z kubeczka smaczne przekąski bez rozsypywania wszystkiego wokół! By zdobyć przysmak maluch musi włożyć rączkę do kubeczka, chwycić go paluszkami i delikatnie wyciągnąć. Kubeczek sprawdzi się zarówno w domu jak i na spacerze czy wycieczce. Wyjadanie przysmaków zaabsorbuje malucha przez dłuższy czas, jednocześnie usprawniając motorykę jego paluszków. Posiada antypoślizgowe uszko do trzymania, jest bardzo poręczny i łatwo nim manipulować. Jego ścianki są przezroczyste - można monitorować jego zawartość i w razie potrzeby uzupełnić zapasy. Posiada szeroki otwór - po odkręceniu pokrywki, łatwo jest napełnić kubeczek, a później dokładnie umyć (tradycyjnie lub w zmywarce). Wykonano go z wysokiej jakości tworzywa, które nie zawiera szkodliwego dla zdrowia bisphenol-u A, phthalate-u i PCV.


Przy rozszerzaniu diety przyda się też śliniak z długim rękawem Little Chums Kot os Lassig. Jest dży, ma jasny kolor. Obszyty miękką taśmą. Wiązany na tasiemki. Na dole ma kieszonkę. Idealne rozwiązanie nie tylko podczas karmienia niesfornego malucha, ale również przy każdej twórczej aktywności dziecka: malowaniu, lepieniu z gliny, zabaw plasteliną czy prób samodzielnego przygotowania posiłku. Jest wygodny, nie krępuje ruchów, dobrze przylega do ubranka. Stanowi część większej kolekcji Little Chums. Można dobrać do niego inny produkt w tej samej gamie kolorystycznej lub z tym samym motywem. Bohaterami kolekcji Little Chums są dobrze znane dzieciom, domowe zwierzątka – piesek, kotek i myszka. Ich przyjazne mordki w połączeniu z łagodnymi kolorami tkanin (biel i pastele) działają kojąco na każdego maluszka. Z oswojonymi zwierzakami wszystkie codzienne czynności są o wiele przyjemniejsze: czy to posiłek, czy popołudniowa drzemka. Śliniak jest łatwy do czyszczenia. Można go prać w pralce, w temperaturze max 30°C.

Przy posiłku, ale i przy ząbkowaniu, przydadzą się śliniaki bandany z gryzakiem od Tommee Tippee. Przystosowany jest dla dzieci już od 3 miesiąca życia. To super miękki śliniaczek z teksturowanym gryzakiem, ma modny i stylowy krój i chroni ubrania przed zabrudzeniem. Silikonowy gryzak łagodzi ból dziąseł, a 100% bawełny to łatwe czyszczenie.
Przy rozszerzaniu diety przydać się może również zestaw dużych pieluch tetrowych od Lullalove. Świetnie nadadzą się do wycierania buźki dziecka, mogą też posłużyć jako zabezpieczenie ubranka, czy nawet podłogi wokół krzesełka do karmienia. Mają rozmiar 60x80 cm, a w zestawie są 4 sztuki.


A skoro już jesteśmy przy krzesełkach, przydać się może miękki wkład do krzesełka do karmienia Up&Down od Beaba dostępny w kolorze pink i blue. Zapewnia dziecku wygodę w czasie zabawy czy posiłku w krzesełku. Prosty w montażu: doskonale dopasowany do kształtu krzesełka, z niezbędnymi otworami do przełożenia pasów bezpieczeństwa. Łatwy do czyszczenia, wodoodporny materiał, z którego uszyty jest wkład, to gwarancja najwyższej higieny. Szycie metodą bezszwową zapewnia niebywały komfort dla dziecka.


Zabawki i jeszcze więcej zabawek
Jeśli po świętach nie macie jeszcze dość zabawek, zobaczcie jakie cuda kryją się na naszych półkach. Będzie też coś praktycznego, nie do końca będącego zabawką. I może od tego zacznę. Silikonowe zawieszki do smoczka od BabyOno są piękne i funkcjonalne. Zawieszka do smoczka Silikon i zawieszka do smoczka Silikon Natural Nursing na pewno spełnią Wasze oczekiwania. Produkt ten stanowi pomoc dla każdego rodzica. Problem spadającego smoczka, bądź jego utraty zniknie. Ma bardzo łatwe mocowanie, a metalowy klips można jedną ręką przypiąć do ubranka dziecka. Pasuje do większości smoczków posiadających uchwyt. Do wyboru 2 modne wzory w ciekawej kolorystyce. Jest delikatny dla ubrań – nie zostawia śladów.


W formie zawieszki jest również zabawka Avokado od Skip Hop idealna na przykład do wózka. To wesołe awokado składa się z dwóch połówek, które małe rączki bez problemu połączą i rozdzielą. W środku niespodzianka! Pestka-grzechotka z kolorowymi koralikami! Pluszowa, teksturowana powierzchnia i słodkie, haftowane detale sprawiają, że trudno go nie pokochać. Zwariowane awokado zabierzesz wszędzie - posiada uchwyt, dzięki któremu przymocujecie je do wózka, nosidełka lub torby.

Świetnym wynalazkiem na długie godziny są kolorowanki. A jeśli jeszcze będzie to wielorazowa kolorowanka wodna Water Wow od Melissa and Doug to unikniemy bałaganu i rozgardiaszu. Wystarczy napełnić pędzelek wodą i można malować. Wygodne w podróży. Sczepione kartki nie rozsypią się ani nie zgubią. Dodatkowo po pomalowaniu obrazki odkrywają tajemnice.

Ta sama marka proponuje też Domek dźwiękowy z kluczami oraz garaż dla pojazdów uprzywilejowanych. Pierwsza z zabawek, czyli dom dla czterech rodzin, z czterema osobnymi wejściami, a zatem również czterema dzwonkami do drzwi i kluczami. Wszak każda rodzina ma osobny klucz, oraz inny dzwonek do drzwi. Można bawić się z dom, uczyć relacji sąsiedzkich, a małe łobuziaki mogą nawet bawić się z dzwonienie do sąsiadów i ucieczkę spod drzwi, albo we włamywaczy albo złote rączki od otwierania zamków. Ilość pomysłów na zabawę jest niezliczona. Jeśli zaś chodzi o garaż, to muszą w nim być naprawdę luksusowe samochody. Nie jest łatwo się do nich dostać. Przed niepowołanymi osobami chronią dostępu specjalne klucze. Komu uda się otworzyć garaże ten będzie mógł wyjechać samochodem na wycieczkę.


Maluszki na pewno ucieszą się z piłki sensorycznej z żyrafką Sophie od Vulli. Jest odpowiednia już dla trzymiesięczniaka i świetnie stymuluje zmysły dziecka. Idealna do rozwijania koordynacji ruchów i gibkości. Jej wyprofilowana powierzchnia pomaga rozwijać chwyt. Zawiera kolorowe dzwoneczki, które stymulują słuch i wzrok. Wewnątrz piłeczki możemy odnaleźć żyrafkę Sophie i jej przyjaciół, gwiazdeczki oraz małe krążki. Jest lekka i łatwa w trzymaniu, nawet małymi rączkami dziecka.

Maluszki docenią też miękkie klocki sensoryczne od Canpol Babies. Wypukłe kształty na klockach pozwalają na dopasowanie i łączenie. Mają różnorodne faktury i kolory co pozwala rozwijać zmysły dziecka. Do tego dodajmy jeszcze piszczące elementy, które wydaja dźwięki podczas ściskania i mamy bardzo fajną zabawkę. Klocki są zapakowane w pudełko kartonowe, w opakowaniu jest 12 sztuk.

Dla maluszków są też gryzaki kauczukowe od Tikiri. Do wyboru mamy różne dinozaury: Stegozaura, Brachiosaura, Triceratopsa, T-Rexa i Parasaulorophusa. Dinusie Tikiri są zrobione z naturalnej gumy zebranej z drzewa Hevea. Dostarczają super zabawę, jednocześnie przynosząc ulgę w ząbkowaniu. Idealna zabawka dla małych miłośników dinozaurów, stymulująca zmysły dotyku, zapachu, smaku i wzroku. Rozmiarem pasuje do małych rączek. Każdy z gryzaków jest w 100% szczelny, dlatego nadaje się również do zabawy w kąpieli. Piękne zabawki zostały wykonane ręcznie z naturalnych i trwałych materiałów, które ulegają biodegradacji i pomalowane nietoksycznymi, naturalnymi farbami na bazie soi. Etykiety wykonane z materiałów pochodzących z recyklingu i barwników naturalnego pochodzenia.





Na zdrowy sen
Marka Jellycat poleca przytulankę Królika z kocykiem. Może on posłużyć do przykrycia malucha, a może nawet bardziej jego pluszaków. Pomoże przegonić złe sny i wszystkie potwory. Będzie świetnym przyjacielem już od urodzenia.

Do spania w domu przyda się prześcieradełko bambusowe do kołyski czy kosza mojżesza (ale też do gondoli) od Samiboo we wzór w Roboty. Dzięki swoim rozmiarom i wszytej elastycznej gumce doskonale się dopasowuje do materacyka. Farby, które są naniesione na tkaninie posiadają oeko tex standard 100 w klasie I, co oznacza, że mogą być używane już przez niemowlaki. Druk jest bardzo delikatny i niewyczuwalny pod palcami, dzięki zastosowaniu nowoczesnej techniki produkcji.

W domu na pewno przyda się kokon niemowlęcy od Samiboo w piękny wzór z motywem gór. Kokon jest duży i wysoki, a co za tym idzie dużo stabilniejszy i bezpieczny dla dziecka. Ma wyjmowany wkład dzięki czemu można całkowicie zdjąć poszewki, co ułatwia pranie i suszenie. Jest wykonany w 100% z bawełny satynowej podwójnie zmiękczanej, satynowy splot sprawia, że jest jest ona przewiewna, delikatna i gładka w dotyku. Posiada małą kieszonkę na drobiazgi. Kokon wypełniony jest silikonową kulką nowej generacji, dzięki zastosowaniu nowej technologi nie odkształca się. Wypełnienie jest miękkie, wysokopuszyste oraz antyalergiczne. Można indywidualnie dopasować ułożenie obwodu, dzięki sznurkom. Materac, który znajduję się na spodzie jest wykonany z gąbki, można go bez problemu wyjąć z poszewki przed praniem lub założyć na niego prześcieradło do gondoli/kołyski i położyć do środka kokonu.

Kocyki do fotelika od BabySteps to już klasyk. Bardzo chętnie je kupujecie i mają sporo fanów. Polecamy nowe wzory: Zimowe Ptaszki - szary velvet oraz Zimowe Ptaszki - khaki. Kocyk do fotelika to obowiązkowy produkt na liście zakupów dla wszystkich mam, które rodzą porą jesienną, zimową czy nawet wczesną wiosną. Ten kocyk jest idealnym i bardzo wygodnym rozwiązaniem przy podróżach czy spacerach z niemowlakiem. Nie musicie już wyjmować czy budzić za każdym razem maluszka, kiedy chcecie z nim przejść np.: z auta do pomieszczenia. Ciągłe ubieranie lub rozbieranie dziecka, np.: podczas zakupów czy podróży może być stresujące nie tylko dla mamy. Kiedy potrzebujecie ochronić przed zimnem wystarczy zapiąć kocyk na rzep i ściągnąć sznureczki w kapturku, natomiast kiedy tylko wejdziecie do pomieszczenia możecie śmiało rozkryć malca. Kocyki, dzięki swej miękkości i delikatności dają niezwykłe poczucie bezpieczeństwa i wyjątkowości, co jest bardzo ważne podczas pierwszych miesięcy życia dziecka. Pamiętajcie, aby bezpiecznie przewozić dziecko w foteliku samochodowym, nie zapinamy pasów na śliskim kombinezonie czy kurtkach puchowych.


Mam dla Was jeszcze coś, co przyda się może nie tyle zimą, co latem. Ale warto to kupić już dziś. To zasłona zaciemniająca przenośna Gro Anywhere Blind Ollie the Owl od od marki The Gro Company.

Przenośna zasłona zaciemniająca na okno Gro Anywhere Blackout Blind Sowa Ollie brytyjskiej marki GRO to innowacyjne, pierwsze na świecie rozwiązanie tego typu, które ma za zadanie ułatwić maluszkowi zasypianie w letnie wieczory lub w ciągu dnia, zarówno w domu, jak i w podróży. Każda mama wie, jak trudne bywa usypianie dziecka, kiedy za oknem nie jest zupełnie ciemno. Zasłona ta tworzy warunki do wyciszenia się i spokojnego snu. Czarny, całkowicie blokujący dopływ światła materiał z oryginalnym wzorem z Sową Ollie zaciemnia pomieszczenie. Pasuje do każdego okna o wymiarach nie większych niż 130 x 198 cm, a dzięki rzepom i przyssawkom jest bardzo łatwa w regulacji i montażu oraz dokładnie przylega do szyby okiennej. W zestawie znajduje się wygodna torba do przechowywania i transportu zasłonki. Warto pamiętać, że zasłona nie jest przeznaczona do permanentnego stosowania. Zaleca się zdejmowanie zasłony z okna, kiedy nie jest konieczna. Należy unikać długotrwałego wystawiania zasłony na działanie promieni słonecznych. Jest ona częścią większej kolekcji z Sówką Ollie.
I to tyle na dziś. Czuję, że zasnę i bez zasłonki. Czego i Wam życzę. Spokojnej nocy i dobrego dnia. I do poczytania... za rok ;) A konkretniej - w nowym roku. Dlatego już teraz chciałam Wam życzyć wszystkiego co najlepsze, zawsze pełnych portfeli, miłości i zdrowia. A wszystko inny samo przyjdzie. Trzymajcie się! :)
Wyszukiwarka