Święta z dzieckiem. Jak sprawić by były niezapomniane 0
Grafika świąteczna Dobrych Lisków - Mama lisica i mały lisek uśmiechają się a w tle mają ośnieżone choinki

Święta, święta, niech je rodzina zapamięta

Najważniejsze w świętach jest bycie razem. Naprawdę nie liczą się prezenty za miliony, chociaż owszem, są miłe. Pamiętajmy jednak żeby nie dać się zwariować. I, że liczy się gest. 

Starsze dzieci bardziej niż prezenty zapamiętają szereg innych rzeczy. To czy mama i tata są spokojni i zrelaksowani. To, czy pobawią się z nimi przy choince. Zapamiętają wspólne śpiewanie bądź słuchanie kolęd. Sianko pod obrusem i miejsce dla zbłąkanego wędrowca. Zapamiętają czas z dziadkami, który w tym roku może być bardzo ograniczony. Albo może go zabraknąć. Tym bardziej, jeśli uda się Wam spotkać - celebrujcie każdą minutę. A jeśli dzielą Was kilometry albo pandemia - spróbujcie połączyć się online. Albo chociaż do siebie zadzwonić. I złożyć życzenia. Bez sztampy i szablonu. Ale od serca. 

Pamiętajcie też, że święta to czas przebaczenia. I pojednania. Jeśli uda się zapomnieć o dawnych sporach czy nieporozumieniach - to super. Pamiętajcie, że to też tworzy świąteczną atmosferę. Taką, którą chce się pamiętać przez lata. Wyłączcie też telewizor, lepiej sięgnijcie po książkę. Mam nadzieję, że nie tylko dzieci znajdą pod choinką przepiękne bajki. Że Wy też będziecie mogli coś poczytać i choć przez chwilę pobyć sami ze sobą. Wyciszyć się i w spokoju doceniać. Bo mając siebie naprawdę macie dużo. Tym bardziej, jeśli to są Wasze pierwsze święta razem. Zobaczcie co zrobić, żeby przebiegły bezboleśnie i stały się powodem jedynie miłych wspomnień. 

Po pierwsze wygoda - na elegancję będzie jeszcze czas

Maluszki przesłodko wyglądają w stroju renifera, bałwanka czy świętego Mikołaja. Albo śnieżynki. I możecie mieć to, ten wygląd, a równocześnie sprawić, że maluchowi będzie wygodnie. Na rynku jest obecnie ogromny wybór bodziaków czy koszulek z nadrukami. Znajdą się też śpioszki dzięki którym Wasz maluszek zamieni się w prawdziwego Rudolfa. Albo zostanie słodkim elfem. Takie body czy komplet z miękkiej bawełny, będzie zdecydowanie lepszym wyborem niż koszula i grube, niewygodne spodnie dla chłopca (albo marynarka, w której ciężko się poruszyć!) albo spódniczka z dużą ilością falbanek dla dziewczynki. 

 

 

Dziecko w czapce świętego Mikołaja - zdjęcie pixabay.com

Pixabay.com

Pamiętajcie, że jeśli maluchowi będzie wygodnie, będzie miał na sobie ubrania o kroju który zna i do którego jest przyzwyczajony - będzie mniej marudził. A co jak co, ale marudzenie na święta nie jest nikomu do niczego potrzebne. Lepiej mieć pogodne dziecko w wygodnym stroju. 

Przy maluszkach pamiętajcie też o tym, żeby mieć ze sobą komplet ubrań(albo i dwa) na przebranie. Zawsze może się zdarzyć wpadka - pieluszka może przeciec, albo dziecku może się ulać. Będziecie się czuć komfortowo jeśli w takim wypadku po prostu zmienicie ubranko, zamiast coś zapierać i suszyć.  

Po drugie - święta nie zwalniają z rutyny

Owszem - święta same w sobie oznaczają, że świętujemy. Czyli robimy coś wyjątkowego, niecodziennego. I tę wypracowaną rutynę mamy ochotę złamać. No bo cóż się stanie jeśli maluszka położymy spać nieco później, albo przeciwnie - pozbawimy go drzemki, żeby mógł więcej czasu świadomie spędzić z dziadkami czy resztą na co dzień niewidywanej rodziny. Otóż stać się może sporo. Dziecko będzie marudzić, bo przestanie czuć się bezpiecznie. W końcu nie wie jeszcze, że wypracowane schematy, Wasze wspólne rytuały, zostaną jedynie przełożone w czasie.

Maluch pojęcia czasu nie rozróżnia. A kiedy zmienia się coś, do czego się przyzwyczaił - czuje się niepewnie i może zacząć marudzić. Nie dlatego, że chce Wam święta zniszczyć, ale dlatego, że nie potrafi inaczej. 

 

 

Dwie postaci - dorosły i dziecko siedzą tyłem do aparatu, na głowie mają czapki Mikołaja i patrzą na stojącą przed nimi choinkę. Zdjęcie pixabay.com

Pixabay.com

Pamiętajcie też o tym, żeby dziecko, szczególnie noworodka czy niemowlaka w pierwszych miesiącach życia karmić wtedy, kiedy wykaże chęć. Jeśli akurat same jecie, możecie na chwilkę przerwać. Maluszek potrafi być bardzo niecierpliwy. Wierzcie mi ;) Mi samej podczas świąt przychodziło karmić... przy rodzinnym stole. I nic się złego nie stało, świąt nikt nie odwołał. Rodzina też nic przeciwko nie miała. Warto jednak tę kwestię przedyskutować przed tym jak usiądziecie do stołu - żeby każdy z współbiesiadników czuł się dobrze i komfortowo. 

Jeśli święta spędzacie poza domem pamiętajcie też o tym, żeby wyjść na tyle wcześnie, żeby zdążyć dojechać do domu przed porą spania dziecka. Tak, by udało się wprowadzić w życie wszystkie rytuały usypiania. I wyciszyć maluszka. 

Po trzecie - świętujcie z głową, a jak trzeba - powiedzcie nie

Jeśli Wasza rodzina, ta z którą chcecie spędzić święta mieszka wyjątkowo daleko, a Wy macie na stanie noworodka - może zrezygnujcie w tym roku ze wspólnych świąt. Spędźcie je z maluchem w Waszym domu. A z rodziną spotkajcie się online. Albo zaproście ich do siebie. I nie bójcie się skorzystać z gotowego cateringu. Powiem Wam z doświadczenia, że to opcja, która często dużo bardziej się opłaca. Czasem nawet wychodzi taniej. Albo porównywalnie. Ale odchodzą Wam długie godziny w kuchni, przy garach. A ten czas możecie spędzić z dzieckiem, albo... śpiąc! Nie oszukujmy się, najwspanialszym prezentem dla młodej mamy (taty zresztą też) będzie długi, niezmącony niczym sen :) 

 

 

Dziewczynka w czapce Mikołaja i czerwonym stroju śpi na futerku. Zdjęcie pixabay.com

Pixabay.com

Nie obawiajcie się, że rodzina się obrazi. Wasi rodzice też kiedyś mieli małe dzieci - Was. Powinni więc zrozumieć Wasze racje. Tym bardziej, że przy malutkim dziecku są one w pełni uzasadnione. 

Po czwarte - dziecko chce się czuć bezpieczne

Zawsze staraj się mieć maluszka na oku. Szczególnie, jeśli święta spędzacie poza domem. Warto dopytać, czy będzie szansa by położyć maluszka gdzieś w spokojnym miejscu. Jeśli tam gdzie jedziecie nie ma łóżeczka - weźcie ze sobą kocyk maluszka, a do tego kokon albo leżaczek, który rozkłada się na płasko. Dzięki temu będziecie mogli położyć dziecko na drzemkę, jeśli tylko będzie miało na to ochotę. Możecie też zabrać ze sobą nianię elektroniczną - jeśli to tylko Was uspokoi, a dziecko będziecie chcieli położyć w innym pokoju niż ten, w którym biesiadujecie. Jeśli w domu do którego jedziecie są zwierzęta upewnijcie się, że nie będą miały dostępu do malucha. Nawet jeśli są najłagodniejsze na świecie - to nadal są to tylko zwierzęta. I trzeba mieć je na oku. Szczególnie, jeśli nie mieszkacie z nimi na co dzień. 

 

 

Na pierwszym planie figurka bałwana a w tle rodzina przy stole. Zdjęcie pixabay.com

Pixabay.com

Po piąte - staraj się nie przestymulować dziecka

Jeśli przy wigilijnym stole, gdzieś w tle, będzie grał telewizor poproście w miarę możliwości o wyłączenie go. Albo chociaż ściszenie i coś, czym będzie można malucha oddzielić od ekranu. Nie ustawiajcie go ani na przeciwko telewizora, ani w jego bliskiej okolicy. 

 

 

Na pierwszym planie kobieca dłoń trzymająca kolorowe dzwonki, a w tle rodzina w mikołajowych czapkach. Zdjęcie pixabay.com

Pixabay.com

Maluch i tak ma sporą dawkę wrażeń jeśli jest w nowym miejscu i widzi przy sobie dużo nieznanych, lub bardzo mało znanych osób. Jeśli nie chcecie, żeby ktoś brał maluszka na ręce - nie bójcie się odmówić. To Wasze dziecko i najbardziej liczy się jego dobro a nie to, że ktoś może poczuć się urażony. Wszelkie babcie i ciocie powinny zrozumieć, że już sam gwar i charakter świąt są dla maluszka wystarczającym stresem. Nie należy mu jeszcze dokładać wrażeń. Tym bardziej, że przestymulowanego maluszka ciężko będzie później wyciszyć i uspokoić przed snem. I to Wy będziecie musieli do niego wstawać w nocy. Nie babcia czy ciocia ;) 

Po szóste - zabierz z domu pół szafy, czyli niezbędne rzeczy na święta

Jeśli okaże się, że chcecie zabrać ze sobą pół domu na wyjazd świąteczny - trudno. Niech tak będzie ;) Przyda się na pewno pakowny bagażnik i specjalny plecak czy torba, w który będzie można zapakować cały niezbędnik maluszka. Warto być przygotowanym na wszelkie sytuacje. Począwszy od przewijania maluszka (weźcie ze sobą od kilku do kilkunastu pieluch, materiałowy przewijak i kilka tetrowych pieluszek oraz krem pod pieluszkę i mokre chusteczki, najlepiej nasączane wodą). Maluszka będzie też trzeba zapewne nakarmić. Jeśli karmicie piersią to problem jest zdecydowanie mniejszy, bo wszystko co potrzebne macie zawsze ze sobą ;) A jeśli maluszek jest karmiony mieszanką - pamiętajcie o zabraniu wszystkich niezbędnych akcesoriów. Możecie też wziąć miarkę czy dwie mleka na zapas. Jeśli dziecko używa smoczka - też go ze sobą zabierzcie. Przyda się też ubranie na zmianę, o którym wspominałam wcześniej. Pamiętajcie też o rzeczach, które maluszek lubi, które sprawiają, że czuje się bezpiecznie. Czy to szmatka doudou czy szumiący miś albo ulubiony kocyk czy otulacz. Jeśli maluch już ząbkuje - pamiętajcie o gryzaku. 

 

 

Dziecko w bluzie z uszami misia trzyma maskotkę. Stoi tyłem do aparatu i patrzy na choinkę ze światełek. Zdjęcie pixabay.com

Pixabay.com

Po siódme - możesz jeść wszystko. Nawet jeśli karmisz piersią

Na wstępie trzeba jasno i wyraźnie napisać, że dieta matki karmiącej nie istnieje. Chyba, że Wasze dziecko ma stwierdzone jakieś alergie lub nietolerancję pokarmową. Wtedy musicie wystrzegać się jedynie wybranych produktów, które przenikając do krwi, a co za tym idzie mleka matki, mogą uczulić dziecko. 

Nie zaszkodzi mu jednak bigos czy kutia. Nie zaszkodzi sałatka jarzynowa czy karp w galarecie. Wszystkie to potrawy nie sprawią, że dziecko będzie miało kolkę czy niestrawność. Tak jak mak z makowca ich nie uśpi ;) 

Pamiętajcie jednak o umiarze, żeby Was nie rozbolały brzuchy. I żebyście zmieścili jeszcze kawałek serniczka. Na serniczek zawsze znajdzie się miejsce ;) 

 

 

Nogi dziewczynki w czerwonej sukience i pantofelkach i chłopca w spodniach i trampkach i prezenty zapakowane w ozdobny papier. Zdjęcie pixabay.com

Pixabay.com

Po ósme - zadbaj o jedzenie dla malucha

Jeżeli zaczęliście już rozszerzać dietę - weźcie ze sobą coś, co dziecko lubi jeść. Czy to słoiczek, czy owocowe musy, czy frytki z batatów albo gotowany brokuł. Jedzenie z wigilijnego stołu raczej nie będzie należało do ulubionych potraw maluszka. Owszem, może czegoś spróbować, ale lepiej będzie jeśli zje to co lubi i co mu smakuje. I czym się naje. Pamiętajcie też, żeby dzieciom do 12 roku życia nie dawać grzybów. Ale kompot z suszu już powinien im posmakować :) 

 

 

Świąteczne pierniki i napoje w kubkach - zdjęcie pixabay.com

Pixabay.com

Po dziewiąte - daj dziecku czas na oswojenie się, niech nowych ludzi wokół niego nie będzie za dużo

Takie święta to dla maluszka ogromne przeżycie. Tym bardziej, jeśli to będzie jego pierwsze, większe wyjście z domu. Postawcie się na jego miejscu. Jakbyście wchodzili na imprezę, gdzie nikogo dobrze nie znacie, niektórych raptem kojarzycie, ale jak przez mgłę. Jest za głośno, za jasno i za dużo się dzieje. Docierają do Was zapachy, których nie znacie - a woń jedzenia miesza się z zapachem perfum, które mogą czasem przytłoczyć. Niefajnie, prawda? Tak właśnie może czuć się dziecko, które do tej pory wdychało zapach mamy i zasypiało u taty na piersi. I tak naprawdę to oni plus ewentualne rodzeństwo czy zwierzęta domowe byli wszystkimi, których maluszek znał i do których był przyzwyczajony. Bo w ich towarzystwie czuł się bezpiecznie. Dajcie maluszkowi komfort i nie przekazujcie go ciotkom i wujkom do potrzymania czy ponoszenia. Na to wszystko będzie czas. Malutkie dziecko ma mieć przede wszystkim spokój. Również w święta. 

 

 

Trzy dziewczynki ciepło ubrane stoją tyłem do aparatu. Jedna trzyma w ręku misia w czapce Mikołaja. Zdjęcie pixabay.com

Pixabay.com

Po dziesiąte - dobrze się bawcie i nie szalejcie z prezentami

Jeśli jeszcze Was te wszystkie rady nie przeraziły pamiętajcie o jeszcze jednym. Bawcie się dobrze. Nawet jeśli pod tym stwierdzeniem ukrywać się będzie wigilia w domu, tylko Wy plus dziecko. Pamiętajcie, że to Wasz czas, Wasza rodzina. I, że kolekcjonujecie właśnie wspomnienia, do których kiedyś będziecie wracać z sentymentem. I oby z radością. A najlepszym prezentem może okazać się nie miś czy lalka, ale czas razem. Szczególnie, jeśli macie już nieco starsze dzieci, które - wierzcie mi - najbardziej cieszą się, kiedy mogą spędzić czas z rodzicami. Kiedy rodzice ich słuchają i się z nimi bawią. I kiedy dzieje się magia. Magia świąt, które warto zapamiętać. 

 

 

 

Grafika przedstawiająca śpiące liski plus życzenia świąteczne

Życzymy Wam wszystkiego co najlepsze, zdrowia i szczęścia. Bądźcie razem, celebrujcie każdą chwilę i cieszcie się sobą. Wesołych świąt! 

Komentarze do wpisu (0)

Dobre Liski | ul. Gruntowa 9/1 lok.2 | 15-706 Białystok | woj. podlaskie | Tel.: 694596187 | E-mail: kontakt@dobreliski.pl
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium