Kosmetyki - krótka historia
Zacznijmy od określenia czym są kosmetyki. To nic innego, jak grupa produktów służących do pielęgnacji, oczyszczania, ochrony i upiększania ciała. Możemy je różnie podzielić - w sumie w zasadzie od kategorii. Przyjmując podział za Wikipedią, wyróżniamy kosmetyki:
- Ze względu na część ciała, dla której są przeznaczone:
do skóry
do włosów
do paznokci
do twarzy.
- Ze względu na grupę docelową:
dla kobiet
dla mężczyzn
dla dzieci
dla nastolatków.
- Ze względu na funkcję:
czyszczące
pielęgnujące i ochronne
zapachowe
do zmiany wyglądu, czyli kosmetyki kolorowe.
Wiele z kosmetyków należy naraz do kilku z tych grup – na przykład mydło może jednocześnie czyścić i nawilżać (czyli pielęgnować) skórę.
A zastanawialiście się kiedyś od jak dawna kosmetyki towarzyszą ludziom? Znane były już w starożytnym Egipcie. Korzystały z nich kobiety, korzystali mężczyźni. Były to m.in. oleje. Kosmetyka była zarezerwowana dla bogatych, był to element ich stylu życia. Olejami czy kosmetykami często przykrywano zapach ciała, a zabiegi przygotowywali niewolnicy. Mnie bardzo zaciekawiła informacja o tym, że około 3000 roku p.n.e. Chińczycy stworzyli prototyp lakieru do paznokci! Z kolei w starożytnej Grecji modne były sztuczne rzęsy - ale nie takie jak znamy obecnie. Te pradawne wykonane były z... sierści zwierząt!
Do farbowania włosów nie używano farb - jak teraz. Kiedyś w tej kwestii prym wiodły barwniki roślinne. Często sięgano po hennę - nie tylko do farbowania włosów, ale też ciała - do rysowania różnych wzorów.
Z kolei w Rzymie często się kąpano. Znane były wszem i wobec rzymskie łaźnie. Bogaci zamiast w wodzie kąpali się w mleku - kozim bądź owczym. Takie kąpiele były domeną kobiet.
Średniowiecze nie było czasem dobrym jeśli chodzi o higienę. W renesansie zaś kąpiele były widziane jako coś dla biedniejszych. Bogaci używali perfum i innych kosmetyków - dla zakrycia faktu braku dbania o higienę. W Baroku było w tej kwestii podobnie - ale bogate kobiety bardzo dbały o makijaż i włosy - ale nie do końca swoje. Często używano peruk. Na bakier z higieną ludzie byli jeszcze w czasie oświecenia, a później, w XIX wieku nastąpił nagły nawrót dbania o higienę. Modne były białe twarze i ciała, nieskażone słońcem. Obecnie kosmetyka rozwija się z dnia na dzień - niektórzy wracają do starych sposobów naszych babć, inni stawiają na kosmetykę estetyczną związaną z ingerencją w ciało nie tylko przy pomocy kosmetyków. Ważne by zachować umiar. Pamiętajcie o tym, cokolwiek robicie ze swoim ciałem :).
Kosmetyki naturalne do włosów
No dobrze, a czym są kosmetyki naturalne? Najogólniej mówiąc są to produkty produkowane praktycznie tylko z surowców naturalnych, głównie pochodzenia roślinnego, zwierzęcego lub mineralnego. W Dobrych Liskach znajdziecie spory wybór tego typu produktów. Koniecznie zajrzyjcie do działu Naturalne kosmetyki dla Mam.
W ciąży włosy lśnią, są grube i piękne. Podobnie cera, która często promienieje ogromnym blaskiem. Kiedy już urodzimy - czasem nie poznajemy same siebie. Włosy zaczynają wypadać, cera jest często zmęczona. Dlatego tak ważne jest, by zadbać o siebie. Warto to robić przy pomocy naturalnych kosmetyków, które są bezpieczne i często mniej uczulające niż ich chemiczne, drogeryjne odpowiedniki. Ale naturalny skład i bycie eko to nie wszystko. Liczy się też jakość kosmetyków. Ważne też, by używając kosmetyków nie szkodzić naszej planecie. Stąd szampony i odżywki w plastikowych butelkach możemy zamienić na produkty w kostce.
Zerknijcie np. na uniwersalny szampon do włosów w kostce od Mydlarni Cztery Szpaki. To produkt bazujący na roślinnych składnikach. Idealny do codziennego stosowania każdego z rodzajów włosów. Produkt, który w porównaniu do tradycyjnego szamponu nie musi być pakowany w plastikową butelkę. Dzięki czemu Wy również macie świadomość, że nie przyczyniacie się do zbędnego zanieczyszczania środowiska i robocie swojo małe domowe zero waste. Szampon w kostce jest wygodny w użytkowaniu, niesamowicie wydajny i bardzo dobrze się pieni. Z powodzeniem zastąpi "klasyczny" szampon w codziennej pielęgnacji. Szampony w kostce tak jak wszystkie inne produkty myjące wspomagają oczyszczanie włosów i skóry głowy wraz z wytworzeniem się piany. W przypadku naszych szamponów w kostce jest to bardzo obfita, gęsta piana o cytrusowym zapachu, która doskonale oczyszcza skórę głowy i włosy. Bez problemu się zmywa. Szampon w kostce pielęgnuje, unosi włosy u nasady i pozostawia je zdrowe i lśniące. Może być bezpiecznie stosowany do wszystkich rodzajów włosów.
Możecie też wybrać normalizujący szampon do włosów w kostce lub delikatny szampon do włosów w kostce.
Naturalne mydło do ciała
Bardzo ciekawym produktem jest również naturalne mydło - Len i Rumianek od Mydlarni Cztery Szpaki. Duża zawartość oleju lnianego, masła shea i masła kakaowego sprawią, że skóra po umyciu będzie nawilżona i zrelaksowana. Do mydła nie dodano olejków eterycznych – nie ma zapachu. Szczególnie polecane dla osób, które lubią proste, klasyczne kosmetyki w starym stylu oraz dla osób z alergiami, skórą wrażliwą. Mydło z powodzeniem stosują również dzieci.
Do zabiegów wprost z domowego SPA przyda się również peelingujące mydło Porzeczka też od Czterech Szpaków. Mydło o głębokiej, jeżynowej barwie swoim zapachem przywodzi na myśl dojrzałe owoce zrywane prosto z krzaka gdzieś w cienistym lesie. Zmielonym pestkom czarnej porzeczki zawdzięcza soczysty, słodko-kwaskowaty aromat i delikatne właściwości peelingujące, a olejek geraniowy dodaje mu fajnego pazura i świeżości. To mydło przypadnie do gustu wielbicielkom i wielbicielom nieoczywistych, wyrazistych i odrobinę leśnych zapachów. Będzie też doskonałym wyborem dla tych, którzy nie lubią zbyt ostrych drobinek peelingujących - te w nim zawarte są na tyle delikatne, że z powodzeniem poradzą sobie z martwym naskórkiem, nie wykluczając jednak tego mydła jako kosmetyku do codziennego użytku. Kto raz po nie sięgnie, nie będzie sobie wyobrażał kąpieli bez jego udziału. Zwłaszcza w okresie wiosenno-letnim.
I tak dochodzimy do naturalnego mandarynkowego dezodorantu w kremie od tej samej marki. Delikatna, mandarynkowa wersja bestsellerowego dezodorantu w kremie bez dodatku sody powstała w odpowiedzi na potrzeby wszystkich tych, którzy borykają się z problemem skóry wrażliwej, skłonnej do podrażnień i alergii. Część alergików miała problem z używaniem podstawowego wariantu deo głównie z uwagi na obecność sody w składzie, dlatego w jego delikatnym odpowiedniku zamiast niej są inne składniki odpowiedzialne za pochłanianie wilgoci i podtrzymanie odczucia świeżości. Dzięki temu powstał dezodorant łagodny dla skóry, a przy tym równie skuteczny. Nie blokuje on wydzielania potu, a zamiast tego skutecznie absorbuje przykry zapach i wilgoć. Jego głównym zadaniem jest zniwelowanie niepożądanych efektów pocenia i utrzymanie wrażliwej skóry pod pachami suchej i świeżej nawet przez cały dzień. Warto jednak pamiętać, że skuteczność działania deo jest zależna od indywidualnych predyspozycji organizmu do wydzielania potu. Delikatny dezodorant jest gładki i przyjemnie kremowy; dobrze się rozprowadza i wchłania. Już niewielka ilość (porównywalna do ziarnka grochu) wystarczy, żeby pokryć skórę pod pachą. Warto pamiętać, żeby używać dezodorantu raczej mniej niż więcej przy jednorazowej aplikacji. Cieńsza warstwa szybciej się wchłonie, będą więc znacznie mniejsze szanse na pojawienie się ewentualnych śladów po kremie na ubraniach. Zwiększy to też jeszcze wydajność dezodorantu. Słoiczek kremu może bowiem wystarczyć nawet na 4-5 miesięcy codziennego stosowania. Dezodorant został opracowany tak, żeby być możliwie najłagodniejszy dla skóry - nie musicie się więc obawiać stosowania go nawet po depilacji. Mandarynkowa wersja deo na pewno spodoba się wielbicielom i wielbicielkom słodkich, świeżych zapachów. Jest wyczuwalny w trakcie aplikacji i jakiś czas po, jednak jednocześnie na tyle neutralny, żeby nie wchodzić w paradę perfumom, bo z czasem stopniowo się ulatnia.
Naturalne kosmetyki do kąpieli
Dbanie o siebie to też Długie, relaksujące kąpiele. Przyda się podczas nich masło kąpielowe z propolisem od Lullalove. Jak połączyć kąpiel z pielęgnacją? Jeśli skóra często Was swędzi, co chwilę wyskakują jakieś dziwne suche krostki, a rany dziwnie długo się goją - to znak, że jest ona sucha. Wybierzcie propolis (występuje tutaj w stężeniu 4%)! To naturalny antybiotyk, który wspiera mechanizmy obronne organizmu. Działa antybakteryjnie, przeciw wirusowo i przeciwgrzybiczo. Kąpiel może wysuszać skórę, szczególnie jeśli do wody dodamy płyn na bazie SLS itp. Niby piękna piana, a skóra woła o balsam do ciała. Skład balsamu też bywa różny i koniec końców, skóra wysusza się coraz bardziej. Pęka, łuszczy się. Często dochodzą do tego różne wypryski.
Ta sama marka ma w ofercie również masło pszczele do twarzy i ciała z propolisem. Ten kosmetyk to produkt wielozadaniowy i wielofunkcyjny. Można stosować go na twarz, ciało i włosy! Pomoże z drobnymi ranami, pękającą skórą, trądzikiem czy swędzeniem. Jest całkowicie naturalny, a jego skuteczność potwierdzają badania. Głównym składnikiem aktywnym jest tu propolis (stężenie wynosi 5%). Uważany za naturalny antybiotyk, wspomaga gojenie się ran czy zmian trądzikowych. Działa antybakteryjnie i przeciwwirusowo, zwalcza także grzyby. Dodatkowo olej ze słodkich migdałów, oliwa z oliwek i olej kokosowy nawilżają i chronią skórę. Podczas gdy, zawarty w maśle miód gryczany wygładza ją i regeneruje. Miód gryczany to bardzo silny antyoksydant. Oznacza to, że neutralizuje wolne rodniki i opóźnia starzenie się skóry. Bazę stanowi kultowe masło shea - naturalny emolient, doskonale natłuszczający i skórę. Jest także masło kakaowe, które ratuje nadmiernie suchą skórę. Pomimo tak bogatego składu, masło pszczele świetnie się rozprowadza i wchłania. W składzie znajdziecie także wosk i pyłek pszczeli. Pyłek pszczeli jest bogaty w witaminę E, C, witaminy z grupy B oraz fosfor i potas oraz beta-karoten. Ponadto wykazuje działanie przeciwbakteryjne, przeciwzapalne i łagodzące – czyli idealnie dla skór naczyniowych, wrażliwych i trądzikowych. Wosk pszczeli uelastycznia skórę, spowalnia procesy jej starzenia się oraz zapobiega powstawaniu wyprysków. Masło ma piękny zapach propolisu. A jak go stosować? Jeśli chodzi o skórę, to nakładamy go punktowo - np. na zmiany skórne lub na większe partie skóry. przy włosach wcieramy w suche końcówki lub w skórę głowy np. w przypadku swędzenia czy łuszczenia się.
Fajna jest też półkula kąpielowa Leśna Róża od Mydlarni Cztery Szpaki. Produkt opiera się między innymi na kompozycji trzech olejków eterycznych: różanego, geraniowego, jodłowego. Pierwszy z nich niesie ze sobą wiele substancji odżywiających skórę i poprawia jej koloryt. Olejek z geranium przyspiesza oczyszczanie organizmu z toksyn, działa antyseptycznie i przeciwtrądzikowo. Olejek eteryczny jodłowy ma działanie wykrztuśne i działa pomocniczo przy inhalacji dróg oddechowych. Przede wszystkim kula ma jednak dostarczyć Ci przyjemności, zrelaksować i rozluźnić ciało - sprawdza się w tym genialnie. Leśna Róża powinna przypaść do gustu wielbicielom delikatnie kwiatowych, naturalnych aromatów z lekko wyczuwalną leśną, żywiczną nutą. To półkula, która potrafi zmienić najzwyklejszą kąpiel w preludium do prawdziwego domowego SPA. Skóra po jej użyciu jest przyjemnie miękka, odżywiona i wyraźnie gładsza. Jeśli po kąpieli mają być grane kolejne etapy pielęgnacji, postaw na wyższą temperaturę wody - dzięki temu pory szerzej się otworzą, a skóra lepiej wchłonie wszelkiego rodzaju balsamy, masła czy maseczki. Poza oczywistymi właściwościami kojącymi, relaksującymi i odprężającymi, kula działa na skórę antyseptycznie i tonizująco, a także przeciwtrądzikowo. Dodatek olejku jodłowego czyni Leśną Różę idealnym wyborem pielęgnacyjnym, jeśli akurat borykasz się z paskudnym przeziębieniem - para powstała w trakcie kąpieli pomoże udrożnić drogi oddechowe, dzięki czemu odczujecie wyraźną ulgę.
Naturalne oleje to twarzy, ciała i włosów
No i w końcu oleje. Coś, co powinno być w każdym domu. Na początek olej ze słodkich migdałów od Lullalove. Powstaje z nasion drzew migdałowców. Zamknięty w pięknej buteleczce z ciemnego szkła. Olej ze słodkich migdałów zawiera kwas oleinowy, linolowy oraz witaminy B1, B2, B6, D i E. Zerknijcie też koniecznie na olej jojoba - płynny wosk i olej z nagietka od Lullalove. To, co najcenniejsze w nagietku i słoneczniku, w jednej buteleczce. Ten najwyższej jakości macerat powstał z kwiatów nagietka, zalanych na 3 miesiące olejem słonecznikowym. Dzięki temu zachowane są właściwości kwiatów. Zawierają one kwasy tłuszczowe, minerały, beta-karoten oraz witaminy A, B, C, E i F, dodatkowo karoteny i flawonoidy. Saponiny triterpenowe nadają olejowi bakteriobójcze i lecznicze właściwości oraz chronią przed zapaleniem skóry. Ma szerokie działanie:
- nawilżające
- uspokajające skórę
- spowolniające starzenie
- zmiękczające
- zwiększające elastyczność
- przeciwzapalne.
Nadaje się dla dorosłych i dzieci. Szczególnie polecany skórze i włosom przesuszonym. Docenią go osoby z pierwszymi oznakami starzenia się skóry - spełni tu rolę eliksiru na noc. Łagodzi uczucie spięcia skóry czy też swędzenia. Świetnie się wchłania. Wzmacnia i odżywia włosy. Nadaje się do ich olejowania. Świetnie sprawdzi się u mężczyzn, do pielęgnacji brody. Wcierany w skórę głowy łagodzi jej swędzenie. Idealnie sprawdza się do demakijażu. Może być dodawany do maseczek, kremów lub mieszany z innymi olejami czy też kwasem hialuronowym.
Ciekawie wygląda również naturalny scrub do ciała z olejem z pestek śliwki i jojoba od Hagi Cosmetics. Jeśli szukacie efektywnego działania i poczucia odnowy naskórka, to ten produkt spełni Wasze potrzeby! Scrub do ciała na bazie bogatych w minerały soli zabłockiej i bocheńskiej usuwa martwy naskórek i pobudza mikrokrążenie. Pachnące marcepanem oleje z pestek śliwek i moreli odżywiają i regenerują skórę. Olej jojoba charakteryzujący się wysoką biozgodnością ze skórą, znakomicie ją rewitalizuje i chroni przed czynnikami zewnętrznymi. Produkt przeznaczony dla skóry normalnej i suchej.
A co powiecie na masło shea od Lullalove? Nierafinowane, 100% naturalne masło shea - największe odkrycie kosmetyczne ubiegłych lat! Zamknięte w przepięknym słoiczku z ciemnego szkła, który po użyciu produktu możesz wykorzystać, np. jako doniczkę lub świecznik. Jest naturalnym emolientem. Może być wykorzystywane samodzielnie lub do produkcji kosmetyków. Słynie z bogactwa nienasyconych kwasów tłuszczowych. Surowiec pochodzi z owoców drzewa masłosza parka, uznawanego za święte. Ma witaminy A, E, F. Jest źródłem kwasów oleinowego, palmitynowego, stearynowego oraz trójglicerydów - wosku i allantoiny. Nawilża i natłuszcza bardzo suchą skórę. Łagodzi skórę po ukąszeniu owadów. Te masło świetnie się rozprowadza, wystarczy rozgrzać je w dłoni. Konsystencja zależy od czasu zbiorów. Od gładkiej po jakby "kaszkę mannę". Konsystencja masła jest stała i zależy od temperatury otoczenia, dokładnie tak samo jak w przypadku masła na kanapce :)
Kosmetyczka damska – duża kosmetyczka dla mamy
Wiem jak wyczerpujące potrafi być macierzyństwo. Wiem, jak zamiast cukru można do herbaty wsypać sól. I wiem jak to jest wyjść z domu na ważne spotkanie i w połowie drogi przypomnieć sobie o tym, że nie dość, że nie zrobiło się pełnego makijażu, to nawet nie pomalowało się rzęs. Niby mała rzecz, a robi różnicę. Dlatego mam dwie kosmetyczki i dwa zestawy kosmetyków - takie do pielęgnacji i pełnego makijażu są w domu, w organizerach i kosmetyczkach. A te, które mogą przydać się na co dzień, do poprawek czy szybkiego makijażu na mieście, mam w małej kosmetyczce w torebce. Jest tam jakiś lekki podkład, puder matujący, tusz do rzęs i pomadka. Dzięki zamknięciu ich w kosmetyczce - nigdy o nich nie zapominam (nawet jeśli zmieniam torebkę na plecak) i nie muszę szukać ich w zakamarkach torby.
Pięknie prezentuje się pikowana kosmetyczka w leśny wzór od Samiboo. Została wykonana z dwóch tkanin. Z jednej strony została wykonana z pikowanej bawełny satynowej, podwójnie zmiękczonej. Jest to tkanina w 100% wykonana z bawełny. Satynowy splot sprawia, że jest ona delikatna i gładka w dotyku. Wnętrze kosmetyczki to specjalna, wodoodporna tkanina powleczona powłoką hydrofobową, dzięki czemu nic się nie wchłania i łatwo się czyści, dodatkowo jest bardzo lekka. Kosmetyczka zapinana jest na zamek i ozdobiona kolorowym pomponem lub chwostem.
Fajna jest też kosmetyczka Pastel Meadow od marki Bim Bla. To obowiązkowa propozycja dla zorganizowanej mamy. Idealna na pieluszki, chusteczki oraz ubranka na zmianę. Starsze dzieci mogą do niej spakować kosmetyki, bieliznę na wyjazd lub ulubione drobiazgi. Dzięki uniwersalnemu designowi kosmetyczka będzie pasowała do każdej toby dla mamy i nie tylko. Kosmetyczka została wykonana z wysokiej jakości bawełny, wzmocnionej silikonowym wypełnieniem, dzięki czemu jest trwała i zachowuje swoją formę. Do kosmetyczki dołączony jest ozdobny pomponik z drewnianym koralikiem.
Jeśli zaś chodzi o przechowywanie kosmetyków w domu, to też warto trzymać je w jednym miejscu - i z wygody i z powodu bezpieczeństwa - szczególnie przy małych dzieciach. Fajnie sprawdzi się kuferek podróżny na akcesoria Blobs forest od Lassig. Z łatwością pomieści wszystkie niezbędne kosmetyki. Wewnątrz miękkiego kosza z klapą, zapinaną na dwustronny suwak oprócz sporej komory głównej znajdują się dwie większe i dwie mniejsze kieszonki z elastycznymi brzegami oraz dwie szerokie gumy, dzięki którym można w środku umieścić np. puder czy oliwkę bez obaw, że się wywróci w transporcie. W klapie znajduje się dodatkowa kieszonka na suwak. Kuferek wykonany jest z pikowanej tkaniny z delikatnym wzorkiem. Ma szeroką rączkę do wygodnego przenoszenia. Materiał jest łatwy do czyszczenia i odporny na wilgoć. Kuferek można prać w prace w 30°C w delikatnym cyklu.
Fajny jest też koszyk/ pojemnik do przechowywania Forest od Layette. Został wykonany z tkaniny bambusowej. Pomieści kosmetyki - np. kolorówkę do malowania twarzy. Ale przyda się też do ogarniania rzeczy dziecięcych. Jest też piękną dekoracją, która cieszy oko i doskonale uzupełnia wystrój pokoju czy łazienki.
Pięknie prezentuje się również pojemnik na akcesoria Wild Flowers Pink od Little Dutch. Idealnie sprawdzi się do przechowywania kosmetyków. Zmieści naprawdę dużo, a dzięki temu miejsce na toaletce czy w łazience będzie zawsze uporządkowane.
I jeszcze muślinowe kosze do przechowywania Cozy Home od Lassig. To zestaw trzech praktycznych, miękkich koszyków do przechowywania niemieckiej wykonanych z muślinu (strona musztardowa) i perkalu (strona biała w delikatną czarną kratkę). Pomagają zachować porządek nie tylko w dziecięcych skarbach, akcesoriach i zabawkach, ale także np. w łazience, salonie czy kuchni. Zestaw składa się z trzech dwustronnych koszyków różnej wielkości, wzmocnionych od spodu i po bokach, dzięki czemu są stabilne, a przy tym – jeśli są puste – w razie konieczności można je złożyć na płasko lub włożyć jeden w drugi i przechowywać na małej przestrzeni. Koszyki są wytrzymałe i łatwe w pielęgnacji – można je prać w pralce w temperaturze 30°C w delikatnym cyklu.
A na koniec, w ramach bonusu, mam dla Was jeszcze do polecenia książkę. To "Pielęgnacja naturalna" Marty Tyszko od Wydawnictwa Natuli. Harmonijna i pełna szacunku pielęgnacja ciała to jeden z filarów holistycznego dbania o zdrowie. Oto kompendium wiedzy o sposobach na naturalne, świadome i pełne szacunku wspieranie własnego zdrowia oraz dobrostanu. Naturalna pielęgnacja to nie tylko zabiegi związane z pielęgnacją skóry i włosów. To przede wszystkim odkrywanie mądrości ciała, słuchanie jego potrzeb oraz poszukiwanie odpowiedniego rytmu życia. Książka odpowie nam na pytania: Jak szukać kosmetyków, które są dobre dla nas i dla Ziemi? Jak świadomie pielęgnować skórę i włosy? Jak zrobić prosty kosmetyk z tego, co mamy pod ręką? Jak nie dać się nabić w (plastikową) butelkę przemysłu kosmetycznego? Naprawdę polecam!
I to tyle na dziś. Mam nadzieję, że znaleźliście coś dla siebie! Do poczytania następnym razem.
Wyszukiwarka
