Pożegnanie z pieluchą? To nie takie trudne 0
Dziecko siedzi na jasnym nocniku. Uśmiecha się. Źródło zdjęcia: pixabay.com

Oznaki gotowości i co potem - czyli czytamy książki o nocnikach

Wiecie co najbardziej pomogło nam w odpieluchowaniu? Czytanie. Książek o nocnikach i korzystaniu z toalety mamy w domu naprawdę dużo. Czy to Kicia Kocia, czy Tupcio Chrupcio. Ale nie tylko. Mamy też picture booki (czyli książki obrazkowe, zazwyczaj bez tekstu) i jedną książkę angielską, która za każdym razem, kiedy bohaterka robiła na nocnik kupę lub siku... biła brawo! :) Wiem, wiem, ostatnio odchodzi się od takiego sposobu nagradzania dziecka za korzystanie z nocnika czy toalety, ale u nas się sprawdziło. Sprawdziły się też wszystkie książki, które Wam za chwilę pokażę i o których wspomnę kilka słów. 

Na początek klasyka i wielki hit czyli "Nocnik nad nocnikami. Dziewczynka" oraz "Nocnik nad nocnikami Chłopiec" Alony Frankel od Wydawnictwa Nisza. 

 

 

Na niebieskim tle są dwie ilustracje - na jednej dziewczynka z ciemnymi włosami siedzi na nocniku, a na drugim stoi obok i zagląda do nocnika

Klik

 

 

Czerwona okładka, a na niej chłopiec z ciemnymi włosami siedzi na białym nocniku. Ilustracja otoczona jest niebieskimi kwiatkami

Klik

 

Nocnik nad nocnikami to nieoceniony dodatek do pierwszego nocnika. Dzieciaki uwielbiają tę książeczkę, z zapałem czytają i bezboleśnie rozstają się z pampersami. Tak się dzieje w kilkunastu krajach, od Azji przez Europę, Afrykę po Stany Zjednoczone, gdzie Nocnik nad nocnikami trafił już do prawie pięciu milionów domów. Alona Frankel napisała i narysowała go kiedyś dla własnego synka, z miłością, humorem i bez pruderii. Od tamtej pory wydała 36 książek dla dzieci, zbiera za nie liczne laury. W 2005 opublikowała też autobiograficzną powieść dla dorosłych - o dzieciństwie w Polsce w czasie Holokaustu i w latach powojennych. Dziewczynka, wydana w Polsce dwa lata później, została uhonorowana Nagrodą Sapira, najwyższym izraelskim wyróżnieniem w dziedzinie literatury.

Kolejna propozycja jest pięknie narysowana. Przynajmniej ja cenie kreskę Roberta Romanowicza, który jest autorem ilustracji. Historię opisaną w książce wymyśliła zaś Dorota Kassjanowicz. To "Dago i Lo - Nocnik" wydane przez Wydawnictwo Tashka. Książka skierowana jest dla dzieci od roku do 5 lat, ale i rodzice będą się przy czytaniu całkiem dobrze bawić. Dorastając, Dago tym razem podejmuje próbę pożegnania się z pieluszką i zawarcia przyjaźni z nocnikiem. Smok, z pomocą swojego przyjaciela Lo, zaczyna rozumieć, że pieluszki są tylko dla bobasów.

 

 

Na żółtym tle są dwa stworki - niebieski i żółty

Klik

 

Kolejna propozycja to "Kuba i jego nocnik" Liesbet Slegers od Wydawnictwa Adamada. Główny bohater, Kuba jest już taki duży, że nie musi nosić pieluchy! Mama dała mu śliczne majteczki z samochodzikiem i jakąś dziwną miseczkę. To nocnik. Teraz musi się nauczyć robić do niego siusiu. Ciekawe, czy od razu mu się uda?

 

 

Chłopiec idzie z zielonym nocnikiem w rączkach, obok, również na nocniku siedzi jego miś

Klik

 

Świetnie działa też kolejna książeczka - "Max i Królik. Na nocnik, start" Astrid Desbordes i Pauline Martin od Wydawnictwa Mamania. Max i Ginger bawią się w ogrodzie, ale Maxowi przeszkadza jego pielucha. Może pójście na nocnik pozwoli mu biegać szybciej? 

 

 

 Chłopiec i królik biegną do nocnika po łące

Klik

 

I jeszcze dwie propozycje. Pierwsza z nich to "Ale kupa! Co masz w pieluszce?" Guido van Genechtena od Wydawnictwa Nasza Księgarnia. 

 

 

Okładka książki - na środku stoi myszka w pieluszce, obok niej widzimy zielony pociąg zabawkę

Klik

 

Poznajcie Myszkę. Myszka lubi wiedzieć wszystko o świecie, który ją otacza. Jest bardzo dociekliwa. Nosi pieluszkę i zastanawia się, co też kryje się w pieluszkach jej przyjaciół. Dlaczego tak ją to interesuje? Zaraz się dowiecie!
Czytając tę zabawną historyjkę, razem z Myszką zaglądajcie do pieluszek Króliczka, Kózki, Pieska, Krówki, Konika i Świnki. Nauka korzystania z nocniczka może być świetną zabawą! Książka zachęca też do pierwszych prób samodzielnego liczenia oraz uczy rozpoznawania różnych zwierząt. Może też pomóc w oswojeniu tematu kupy, z którą niektóre dzieci mają problem, szczególnie jeśli muszą ją zrobić na nocnik czy do sedesu. 

I w końcu ostatnia propozycja w naszym nocnikowym zestawieniu - czyli "Chce mi się kupę" tego samego autora i wydawnictwa. 

 

 

Piesek w czerwonych spodenkach i koszulce w biało-czerwone paski biegnie z papierem toaletowym do toalety

Klik

 

Przezabawna książka ucząca higieny i korzystania z toalety. Czasami wystarczy przypadek, żeby opanować ważną umiejętność. Dla wszystkich, którym się chce… Pieskowi chce się kupę. I to JUŻ. Ale na jego nocniczku siedzi młodsza siostra! A to dlatego, że z jej nocniczka korzysta Myszka. Piesek biega od nocniczka do nocniczka, lecz wszystkie są zajęte! Sprawa robi się coraz pilniejsza… 

A o jakie oznaki gotowości nam chodzi przy okazji korzystania z nocnika? Mądre głowy twierdzą, że zazwyczaj oznaki gotowości zaczynają pojawiać się w okolicach 18. miesiąca życia. Jest ich całkiem dużo, bo ponad dwadzieścia. Niektóre są bardzo zawoalowane, inne da się rozpoznać nawet bez większej wiedzy w tym zakresie. 

 

 

Żabka figurka siedząca na sedesie

Pixabay.com

 

Jedną z oznak zauważalnych gołym okiem są coraz dłuższe momenty w ciągu dnia z suchą pieluszką. Świadczy to o zwiększeniu pojemności pęcherza. Często też pojawia się informacja od dziecka - które chce żeby od razu po zrobieniu siusiu czy kupki dziecko prosi o zmianę pieluszki. A skąd magiczna liczba 18. miesięcy? Ano stąd, że właśnie mniej więcej w tym wieku dziecko zaczyna mieć kontrolę nad pęcherzem.

Jeśli potrafi już komunikować się za pomocą słów czasem jest w stanie samo powiedzieć rodzicowi, że musi siusiu. U mojego starszego syna jednak ta umiejętność pojawiła się później, mniej więcej w wieku 2.5 roku. A młodszy załapał o co chodzi, kiedy miał nieco ponad 2 lata. Sygnałem może być też chowanie się w ustronnym miejscu by zrobić kupę, nawet jeśli odbywa się to do pieluchy. 

Dziecko, nawet jeśli nie potrafi jeszcze mówić, może dać nam znać gestem, że chce do toalety, na przykład ciągnąc nas za rękę, pokazując na pieluchę czy przychodząc z już zrobioną kupą i komunikując, że to właśnie ona jest w pieluszce.

 

 

białe papiery toaletowe na niebieskim tle

Pixabay.com

 

A skoro już przy toalecie jesteśmy, to jedną z częstszych oznak gotowości jest siadanie na nocnik. I zaprzestanie używania go w charakterze kapelusza czy garażu dla samochodzików ;)

Fajnie, jeśli w domu są starsze, już odpieluchowane dzieci. Wtedy młodsze rodzeństwo może uczyć się przez naśladowanie. Kiedy samo potrafi usiąść na nocniku i z niego wstać, to też jeden ze znaków gotowości. Podobnie jak umiejętność samodzielnego zdjęcia spodni czy rajstopek. A właściwie nie tyle zdjęcia, co zsunięcia i wciągnięcia. Ale to już wyższy level, który nie do końca świadczy o gotowości. Bardziej o świadomości czynności związanych z korzystaniem z toalety czy nocnika. 

A jak my możemy pomóc? Są dwie szkoły odnośnie pochwał. Jedni twierdzą, że należy dziecko chwalić za każdorazowe skorzystanie z toalety, np. bijąc brawo czy mówiąc, że świetnie sobie poradziło. Inni zaś twierdzą, że to może zaburzyć odpowiedni proces fizjologiczny. My chwaliliśmy synów, ale też bez zbędnej przesady. I nie cały czas, a raczej na początku. Najbardziej cieszyli się kiedy mówiliśmy, że jesteśmy dumni z tego, że samodzielnie zrobili siusiu czy kupę, bez pomocy. Bardzo im się ta samodzielność podobała :)

 

Nocnik czy nakładka - co wybrać

Nocnik czy nakładka? Myślę, że to kwestia indywidualna, dostosowana do potrzeb. Znam dzieci, które zupełnie pominęły etap nocnika i od razu zaczęły korzystać z nakładki na toaletę. A znam i takie, które korzystały z nocnika do czasu, aż mogły przesiąść się na sedes bez korzystania z nakładki. U nas synowie używają tych dwóch przyrządów równocześnie, naprzemiennie. Czasem korzystają również z małego pisuaru, który mamy przyczepiony obok toalety. 

Jeśli wybieracie nocnik - warto wybrać dwa. Powinny być stabilne, jeden w mniejszym rozmiarze - najlepiej jednoczęściowy i drugi, nieco większy z wyjmowaną wkładką na nieczystości. 

Dziecko siedząc na nocniku powinny móc przybrać pozycję kuczną, czyli taką w której kolana są wyżej niż biodra, a kąt między tułowiem a udami wynosi mniej więcej 35-45°. Taka pozycja jest pozycją fizjologiczną i pomaga dziecku w łatwiejszym zrobieniu kupki. 

 

 

Ilustracje prezentujące dzieci - m.in. na sedesie

Pixabay.com

 

Jeśli macie w domu chłopców warto wybrać nocnik, który z przodu jest wyższy, ma taką wypustkę, która zakrywa siusiaka - wtedy istnieje mniejsze ryzyko nasiusiania na zewnątrz. 

Dziecko może poczuć większą chęć robienia siusiu i kupy na nocnik w momencie, jeśli będzie uczestniczyło w wybieraniu go i będzie mogło mieć wpływ na zakup. To fajnie motywuje, a przecież sami też często wybieramy sedes, który nam się najzwyczajniej w świecie podoba :) 

A co powiecie na nocnik, który gra melodię za każdym razem, kiedy uda się coś na niego zrobić? Tak jak przy nagradzaniu dzieci dobrym słowem, czy nawet brawami, przy okazji załatwienia potrzeby tam gdzie jej miejsce jestem za, tak tutaj, przy okazji grających nocników jestem przeciwna. Owszem może to być zabawne, ale robienie siku czy kupy nie ma być zabawne. Ma być... normalne. Dlatego u nas grających nocników nie było. Uwierzcie mi, da się obyć bez tego. 

Okej, a jeśli wybierzemy nakładkę? Pamiętajmy o jednej zasadzie - dziecko powinno mieć podparte stopy, nie powinny one znajdować się w powietrzu. Podobnie jak przy zasadzie w wypadku nocnika - pamiętajmy o pozycji kucznej. 

No dobrze, na jaki nocnik zatem postawić? Bardzo fajne są te, które Wam za chwilkę pokażę. My mamy bardzo podobny i sprawdza nam się cudownie już przy drugim dziecku. To nocnik z wyjmowanym wkładem od Beaba. Dostępny jest w różnych wersjach kolorystycznych. 

 

 

Infografika z trzema zdjęciami - na pierwszym jest nocnik w kolorze brudnego różu z umieszczonym w środku białym wkładem, drugie to zdjęcie wkładu a na trzecim jest sam nocnik, bez wkładu. Widać też napisy i logo marki

Klik

 

Ten wygodny i praktyczny nocnik treningowy pomoże maluchowi w nauce korzystania z toalety. Ma perfekcyjnie zaprojektowany kształt i optymalny rozmiar, dostosowany do budowy ciała dziecka, zarówno dziewczynki, jak i chłopca. Miękkie krawędzie oraz przyjemna w dotyku powłoka, która nie podrażnia skóry, zwiększają komfort użytkowania. Profilowane oparcie wspiera plecy malca, a wyższy przód zapobiega rozpryskom. Dzięki wyjmowanemu wkładowi, nocnik jest łatwy do utrzymania w czystości, a antypoślizgowa nakładka na spodzie zapewnia mu przyczepność i stabilność. Z tyłu posiada uchwyt do przenoszenia. Aby jak najlepiej zadbać o higienę, nocnik po każdym skorzystaniu należy umyć ciepłą wodą z dodatkiem mydła. Rekomendowany jest dla dzieci od 18. miesiąca życia. Dlaczego? O tym wspominałam już wcześniej. 

Jeśli stawiacie na rozwiązania praktyczne i zastanawiacie się, jak poradzić sobie w plenerze podczas kiedy dziecko nie nosi już pieluszki - postawcie wtedy na produkt 2w1 - nocnik turystyczny, a zarazem nakładkę na toaletę jak np. ten od marki Potette Plus. 

 

 

Szaro-biała nakładka położona na sedesie, która może być równocześnie nocnikiem

Klik

 

Jest to wielokrotnie nagradzany produkt typu 2 w 1 – nocnik i nakładka na toaletę, która pasuje na każdy rodzaj muszli. W zależności od potrzeb nocniczek można wyposażyć w silikonowy wkład który znacznie ułatwia jego utrzymanie w czystości kiedy używany jest w domu lub w jednorazowe, pochłaniające ciecz i przykre zapachy woreczki, dzięki którym nocnik stanie się idealnym rozwiązaniem turystycznym.

 

 

Różowy, silikonowy wkład do nocnika

Klik

 

Jeśli chodzi o wspomniany wkład silikonowy, to jest on wielokrotnego użytku. Z łatwością się go myje pod bieżącą wodą. Na pewno będzie to rozwiązanie bardziej ekonomiczne niż wkłady jednorazowe i przyjazne środowisku. A dzięki temu, że jest składany, bez problemu możemy zabrać go ze sobą w podróż i korzystać z niego poza domem. Silikonowy wkład składa się do bardzo małych rozmiarów i staje się płaski, dzięki czemu nie zajmuje dużo miejsca i z łatwością można go przechowywać w torbie czy na co dzień w łazienkowej szafce. 

Z kolei wkłady jednorazowe, o których również mowa była wcześniej, działają podobnie jak pieluszki jednorazowe. Doskonale absorbują ciecze i pochłaniają nieprzyjemne zapachy i tym samy pomagają utrzymać nocnik w czystości w warunkach polowych. Wkładka może pochłonąć aż 150 ml, gdyż ma specjalną część - podobną do tej w pieluszce jednorazowej. Ponadto delikatnie pachnie i doskonale chłonie drażniącą woń. Wkład pozwala na bezpieczne korzystanie z nocniczka Potette Plus na spacerze, wakacjach, w podróży, centrum handlowym, szpitalu itp. 

 

 

Niebieski wkład woreczek założony na żółty nocnik - stelaż

Klik

 


A wracając do samego nocnika, będzie z nim dużo łatwiej przetrwać okres odpieluszkowania maluchów i przyuczania dzieci starszych do samodzielnego korzystania z toalety.

Gwarantem bezpiecznego użytkowania są nóżki z systemem antypoślizgowym. Jest to zapewnienie dziecku maksimum higieny i bezpieczeństwa podczas korzystania z toalety w miejscach publicznych. Nowatorski system składania nóżek oraz jego lekkość sprawiają, że jest to nocnik bardzo praktyczny i wygodny w transporcie. Przyda się wszędzie tam, gdzie zabieracie ze sobą dziecko. Niewielkie rozmiary i waga sprawiają, że można go mieć zawsze przy sobie, gdyż zmieści się w podręcznej torbie na pieluchy czy wózkowym koszyku. Nocnik zalecany jest do użytku przez dzieci w wieku od 15 miesięcy, natomiast nakładka może być stosowana od 24 miesiąca życia nawet do 6 roku życia. Maksymalne obciążenie produktu wynosi 25 kg.

I w końcu rozwiązanie awaryjne, które zawsze warto mieć ze sobą. To jednorazowy biodegradowalny nocnik Tron

 

 

Biały, tekturowy nocnik z zieloną torebką w środku i narysowaną dziewczynką

Klik

 

Idealny na spacerach i w podróży kiedy toaleta pozostawia wile do życzenia lub nie ma jej wcale. W porównaniu z tradycyjnym nocnikiem, jego zaletą jest niewielki rozmiar przed rozłożeniem, intuicyjny, prosty sposób rozkładania i składania po użyciu. Jednorazowy charakter nocnika nie wymusza konieczności przenoszenia jego zawartości na większą odległość, mycia go, zapobiega rozprzestrzeniania się nieprzyjemnego zapachu, niweluje możliwość wydostania się ekskrementów na zewnątrz bowiem utylizowane są one wraz z całym nocnikiem. Nadaje się już dla rocznych dzieci! Górna granica wiemu to ok. 5 lat.
Jednorazowy nocnik ma przed rozłożeniem rozmiary 16x9x3 cm, z łatwością mieści się nie tylko w damskiej torebce ale nawet w kieszeni co sprawia, że jest rozwiązaniem bardzo praktycznym.
Jest lekki, mały, posiada chłonny wkład GelMax, który chłonie płyny i nieprzyjemne zapachy, użyta w nocniku wkładka pochłania 250 ml cieczy w 30 sekund. 

Co ważne, rozłożony nocnik wytrzymuje nacisk odpowiednio 30 kg bez odkształceń, a przy zwiększaniu nacisku następuje kontrolowane zgniatanie płaszczyzn pionowych stelażu nocnika.

 

Majtki treningowe - hit czy kit

U nas chyba największą zachętą do korzystania z nocnika był fakt, że syn będzie mógł założyć "dorosłe" majtki. W sklepie sam wybierał krój i wzory. Zaczynaliśmy od majtek treningowych, a później przerzuciliśmy się na zwykłe, bawełniane. 

 

 

Dziewczynka i chłopiec stojący tyłem - chłopiec w czerwonych majtkach z misiem, a dziewczynka w niebieskich z szopem

Klik

 

Jeśli chodzi o pierwsze z wymienionych, czyli majtki treningowe, to warto zwrócić uwagę na te, które w swojej ofercie ma marka Zoocchini. Do wyboru mamy wiele wzorów, zarówno dla dziewczynek, jak i dla chłopców. Mi najbardziej podobają się zestawy chłopięce Majtki Treningowe Boy Forest 2/3 lata oraz dziewczęce Majtki Treningowe Girl Safari 2/3 lata.

 

 

Majtki treningowe w różnych kolorach ze zwierzątkami: szopem, misiem i reniferem

Klik

 

 

Majtki ze słoniem, żyrafą i zebrą w tekturowym, podłużnym, prostokątnym opakowaniu

Klik

 

Majtki te, są nie tylko urocze. Posiadają też dodatkową warstwą chłonną frotte, która umieszczona jest pomiędzy warstwami bawełny. Służy ona do ochrony przed wypadkami. Majtki są idealne jako pierwsza para prawdziwej bielizny. Doskonale sprawdzą się w momencie kiedy dziecko uczy się korzystania z nocnika. Starannie wykończone wesołym zwierzątkiem zachęcą malucha do pożegnania się z tradycyjną pieluszką. Wykonane są z 100% ekologicznej bawełny i zapakowane w ładne pudełko prezentowe. Zestaw zawiera 3 sztuki majteczek treningowych.

Czy pora roku w której pozbywamy się pieluchy ma znaczenie

Zasadniczo można dziecko odpieluchować i zimą i latem. No bo jeśli pierwsze, ale już wyraźne sygnały gotowości otrzymacie w listopadzie, kiedy pogoda za oknem nie rozpieszcza, to nie będziecie przecież czekać ze zrzuceniem pieluchy do maja czy czerwca, aż się zrobi cieplej. Tylko zaczniecie działać od razu. 

Po pierwsze uzbrojcie się w cierpliwość. I dużo papierowych ręczników, bo pewne jest, że wpadki się przydarzą. Nie można wtedy na dziecko krzyczeć, ani go zawstydzać. Trzeba posprzątać, powiedzieć spokojnie, że lepiej i łatwiej zrobić siusiu na nocnik niż na podłogę i zapomnieć. 

Wiosna i lato zdecydowanie będą wygodniejsze, chociażby dlatego, że łatwiej zdjąć spodenki, kiedy dziecko powie, że chce siusiu, niż cały zimowy kombinezon. 

Pamiętajcie też o zasadzie, żeby nic nie robić na siłę. Żeby słuchać dziecka, wspomagać je, ale nic nie narzucać. Cierpliwość, cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość. Wierzcie mi, to się opłaci. 

I jeszcze jedna kwestia. Pielucha nocna. Jak się jej pozbyć? Przede wszystkim przed snem ograniczmy ilość płynów wypijanych przez malucha. Najlepiej na godzinę przed spaniem już nic nie pić. Proponujmy dziecku też pójście do toalety przed samym snem. Warto niedaleko łóżka ustawić nocnik, by dziecko w nocy mogło samo z niego skorzystać bez budzenia nikogo. Zabezpieczmy też materac - są specjalne, wodoodporne prześcieradła, które idealnie się sprawdzą. Zwróćcie uwagę np. na nieprzemakalny podkład na materac 140x70 od Lullalove. 

 

 

Jasne łóżeczko ze szczebelkami, a wewnątrz materac z wodoodpornym prześcieradłem

Klik

 

Jest wodoszczelny, oddychający, odporny na działanie bakterii i wirusów, a przy tym mięciutki w dotyku i nie szeleszczący. Powstrzymuje roztocza oraz bakterie wywołujące astmę, egzemy czy różnego rodzaju alergie. Materiał stosowany w najlepszych szpitalach, jako wyrób medyczny. Niezastąpiony w domu oraz podczas podróży. Podkład zakładamy na materac przy użyciu gumek, miękką stroną do góry. Po zwinięciu zajmuje mało miejsca. Spód podkładu nie jest z tzw. ceraty. Oddycha i przepuszcza powietrze. 

I to by było tyle na dziś. Trzymam kciuki za Wasze odrzucenie pieluch i do poczytania następnym razem! 

Komentarze do wpisu (0)

Dobre Liski | ul. Gruntowa 9/1 lok.2 | 15-706 Białystok | woj. podlaskie | Tel.: 694596187 | E-mail: kontakt@dobreliski.pl
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium