suma: 0,00 zł do kasy
wyszukiwarka zaawansowana

Do wózka wskakuj raz, póki czas

Do wózka wskakuj raz, póki czas

A co zrobić, żeby w wózku nie było aż tak gorąco? Jest kilka gadżetów, które uprzyjemnią młodemu pasażerowi drogę. Tylko niech Wam do głowy nie przyjdzie zasłanianie gondoli pieluszką, czy jeszcze lepiej - kocykiem.

Klipsy do zadań specjalnych

Co więc zrobić, żeby dziecko osłonić nieco od słońca? Najprostszym sposobem jest zamontowanie parasolki. Sprawdzi się zarówno przy gondoli, jak i przy spacerówce.
Ale parasolka jest nieporęczna i zajmuje sporo miejsca, powiedzą niektórzy z Was. Z pomocą przychodzą wtedy klipsy do wózka.

 

Klik

 

Można przy ich pomocy bezpiecznie (czyli z tak potrzebnymi dziurami wentylacyjnymi) zamontować osłonę przeciwsłoneczną czy nawet tę nieszczęsną pieluchę (jak już koniecznie chcecie, zawsze wybierajcie bambusową). Ale, wracając do klipsów. Polecam te firmy Rosa i Bo Pram. Można ich używać do zabezpieczania przedmiotów, takich jak: osłony przeciwsłoneczne, moskitiery, kocyki, torby oraz zabawki. Umożliwiają mocowanie osłony przeciwsłonecznej pod dowolnym kątem. Umożliwia to niecałkowite zakrywanie dziecka, co pozwala na stały podgląd maluszka a zarazem zwiększa naturalny przepływ powietrza zapobiegając przegrzaniu oraz udarom. Korzystanie z osłony minimalizuje bezpośrednie działanie promieni słonecznych i stwarza przytulne zacienione miejsce, zachęcając maluszka do snu podczas spacerów. Osłonkę przymocowuje się do budki wózka oraz do jego rączki. Dzięki temu budka jest odkryta, a nad maluchem tworzymy coś w rodzaju baldachimu.
Do mocowania nadadzą się też Loopsy, czyli najprościej mówiąc przerwane kółka. Można ich użyć nie tylko w roli klipsów do wózka do przyczepienia osłony. Posłużą również jako zawieszka do smoczka, można z nich zrobić girlandę do łóżeczka lub wózka, albo wykorzystać jako łańcuch do wieszania zabawek czy gryzak.

 

Klik

 

Nie tylko przytulanki
A co by tu zawiesić? Na przykład pozytywkę. Polecam dwie, które skradły moje serce. Pierwsza to supersłodki Misio Buu od Moms Care. Te sensoryczne zabawki są przemyślane w każdym calu. Miś jest lekki, łatwo go chwycić. Uda się to już maluszkowi, który dopiero się tego uczy. Ma obręcz, dzięki której łatwo można go przyczepić do wózka. Interakcje dziecka z zabawką wspiera delikatna tradycyjna pozytywka pociągana.
Druga pozytywkowa zabawka to ciemnoróżowy królik od Bamboom. To wyjątkowo miękka, funkcjonalna a przy tym bezpieczna zabawka. Posiada sznureczek, dzięki któremu można ją zawiesić przy łóżeczku, foteliku samochodowym, gondoli. Maskotka gra kojącą kołysankę.

 

Klik

 

Klik


Poza pozytywkami możemy zaczepić przy wózku również... książeczkę. Na przykład "Oczami maluszka" od Sierra Madre. To zestaw kontrastowych ilustracji na kartach spiętych bezpiecznym klipsem. Zawierają one zieleń, czyli kolejny kolor rozpoznawany przez niemowlę.
A do spacerówki świetnie nada się zawieszka w postaci spirali z liskiem od Mom's Care. Ma 40 centymetrów, przyciąga wzrok dziecka dwiema atrakcjami. Po lewej stronie obejmy, które podczas ruchu wózka grzechoczą. Z prawej miękkie lusterko zdobione obwicie metkami. Podczas spaceru dostarcza ono dziecku bodźców wzrokowych zmieniając kolory wraz z otoczeniem.

 

Klik

 

Klik

 

Grunt to prześcieradło ;)
No dobra, mamy już wózek, który jest zabezpieczony od słońca i wyposażony w zabawki. Teraz czas zadbać o to, na czym siedzi nasza pociecha. Czyli albo o materac - jeśli mówimy o gondoli, albo o siedzisko - jeśli mowa o spacerówce. Do pierwszej z opcji przyda się na pewno prześcieradło na materacyk. Mi bardzo podobają się te z firmy Poofi z serii Organic. Mają ciekawe wzory, są prześliczne i bardzo wygodne. Przynajmniej patrząc na nie i dotykając ich, odnoszę takie wrażenie :) a i dziecko nie narzeka ;) Uszyte zostały z bardzo miękkiej dzianiny (bawełna organiczna), co sprawia, że są zestawem idealnym dla noworodka. Do tego są elastyczne, przez co dobrze się nakładają i ładnie dopasowują do materacyka. Pasują do większości gondoli dziecięcych i koszy Mojżesza. Pakowane są w zestawie po 2 sztuki i występują w rozmiarze: 75×35 cm. Kolekcja została wykonana z wysokiej jakości bawełny organicznej. Naturalne włókna są gładkie i miękkie, przez co materiał jest przewiewny, jeszcze bardziej delikatny i miły w dotyku. Zastosowanie w pełni bezpiecznych barwników sprawia, że produkty są bezpieczne także dla alergików. Kolekcja oparta jest na kolorach: musztarda, bordo, denim, petrol, śmietanka oraz popiel. Część produktów dodatkowo podkreślona jest delikatnym pikowaniem. A do spacerówki koniecznie sprawcie sobie wkładkę. Polecam w tej kwestii markę Beztroska, która ma przepiękne wzory, a jej produkty są naprawdę z wyższej półki. Jest dwustronna, obie strony uszyto z najwyżej jakości tkaniny bawełnianej. Posiada elastyczne piankowe wypełnienie, dzięki czemu jest miękka i wygodna. Na podnóżku znajdziemy tkaninę wodoodporną, zapobiegającą brudzeniu się wkładki. Całość jest wykończona elegancką, bawełnianą lamówką. Ale co najważniejsze, wkładka jest miękka, oddychająca i przyjemna dla ciała nawet w ciepłe dni.

 

Klik

 

Klik

 

Poduszki do zadań specjalnych
Żeby maluszkowi jechało się jeszcze bardziej komfortowo, warto zainwestować również w poduszkę. Waszą uwagę chciałam dziś skupić na trzech różnych modelach. Pierwszy, to poduszka motylek. Bardzo wygodna, świetnie nadająca się do spacerówki. Ta od firmy Beztroska dodatkowo wyróżnia się niezwykle pięknym, subtelnym i stonowanym designem. Doskonale amortyzuje wstrząsy, jest miła w dotyku i bardzo wygodna, a jej wymiary to 32×23 cm.

 

Klik


Drugą poduszką, na którą chciałam zwrócić Waszą uwagę, jest... miś. Tak, tak, dobrze przeczytaliście. Poduszka Miś od Poofi zachwyca kolorami i wyglądem.

 

Klik

 

Niby niepozorna, ot owal z uszami, ale robi wrażenie. Została wykonana z bawełny organicznej. Jest dwukolorowa- z jednej strony konkretny kolor, z drugiej szara. Wypełniona jest miękką włókniną o właściwościach antyalergicznych. Sprawdzi się zarówno w domu jak i w podróży, w wózku i w samochodzie – idealna dla każdego maluszka jako przytulanka i wierny przyjaciel. Uszka poduszki są wygodne do uchwycenia przez małe rączki, wypełnione są cieniutką warstwą włókniny przez co wzmacniają wrażenia sensoryczne podczas gryzienia lub zabawy. Poduszka jest płaska, mogą z niej korzystać najmłodsze dzieci.
I w końcu trzecia propozycja - poduszeczka bambusowa od BimBla. Świetna na upały, ponieważ bambus idealnie wchłonie pot. Przy tym jest antyalergiczna i antybakteryjna. Poduszeczka jest płaska a jednocześnie miękka i sprężysta. Doskonale nadaje się do każdego niemowlęcego i dziecięcego łóżeczka oraz wózka. Przeznaczona dla dzieci od pierwszych dni ich życia.

 

Klik

 

Daj się otulić

Do kompletu można dobrać dopasowany stylistycznie otulacz.
A skoro już przy otulaczach jesteśmy, to ten, kto czytał już moje teksty pewnie pamięta, że mam na ich punkcie fioła ;) I tak, jak już wspominałam, przygotuje Wam kiedyś specjalne, otulaczowe zestawienie. A dziś tylko kilka wzorów, które skradły moje serce. Pierwszy z nich to Blue Ocean z Pink no More.

 

Klik

 

Jest to bardzo delikatny, prosty, wręcz geometryczny wzór, który tą swoją prostotą urzeka. Jest spory, bo 120x120 cm. Więc i dorosły może się nim przykryć. Wiem co mówię, w gorące dni sama śpię pod otulaczem o właśnie takich wymiarach. Jest on bambusowy, sprawdzi się idealnie jako lekki kocyk, prześcieradełko, ręcznik lub chusta dla karmiącej mamy. Bambus oddycha, chłodzi, chłonie wodę i miło się do niego przytulić. Nadruk został wykonany bezpiecznymi dla dziecka farbami. I jeszcze jedno. Firma wpadła na świetny pomysł, żeby do każdego otulacza dodawać karteczkę-metryczkę "Już jestem". Dzięki temu idealnie sprawdzi się na prezent dla młodej mamy.
Drugi wzór, tej samej zresztą firmy, to Fish, czyli po prostu ryba. Otulacz został uszyty z delikatnej bambusowej tkaniny o kratkowanej fakturze. Ma przyjemny wzór i został wyprodukowany w Polsce. Zapakowany w kartonik, idealnie nada się na prezent.

 

Klik

 

Pink no More oferuje nam też kocyk tkany w niebiesko-białe heksagony. Jest dwustronny o wymiarach 75x90cm. Miły w dotyku, mięsisty, został utkany z dwóch warstw certyfikowanej bawełny. Ciepły, ale lekki, dlatego sprawdzi się przez cały rok. Za sprawą swoich rozmiarów idealnie sprawdzi się w wózku, łóżeczku czy do otulenia maluszka. I ma szansę stać się pierwszym przyjacielem naszego dziecka. Bo któż z nas nie pamięta swojego pierwszego kocyka... No dobra. Nie wiem jak Wy, ale ja pamiętam bardzo dobrze. Ba! Mam go nawet w domu i teraz czasem śpią pod nim moje dzieci. I powiem Wam jedno. Nie jest tak fajny jak ten z Pink no More. Więc nie zastanawiajcie się długo, sprawcie dzieciom fajne wspomnienia pierwszego kocyka ;)
Możecie też wybrać wersję muślinową od adn+anais. Ten czterowarstwowy kocyk muślinowy do wózka doskonale nadaje się do zabrania w podróż. Niewielki rozmiar pozwala na otulanie zawsze i wszędzie. Idealny do wózka, fotelika samochodowego albo krótką drzemkę na kanapie. Nadaje się do prania w pralce i z każdym praniem staje się bardziej miękki. Jego wymiary to 70×70cm. Przed pierwszym użyciem należy go wyprać. Jak zapewnia producent bawełniany muślin to jedna z najstarszych na świecie, najbardziej cenionych tkanin. Jej historia sięga 7000 lat wstecz do cywilizacji Doliny Indusu. Była używana już przez starożytnych Egipcjan do przewiania niemowląt. Ozdabiała szaty starożytnych Greków i Rzymian. Wykorzystywali ją XVII-wieczni krawcy we Francji do produkcji halek, a w średniowiecznej Europie chłopi szyli z niego ubrania.

 

Klik

 

 

Klik


Kończąc ten wątek chciałam Wam jeszcze pokazać wzór pieluszek muślinowych, w którym się zakochałam. To Ink od Sleepee. Pieluszki są sprzedawane w dwupakach w różnych wersjach kolorystycznych: szara/różowa, szara/niebieska, szara/biała. Są absolutnie przepiękne i chciałabym wystąpić z apelem o wyprodukowanie takiego wzoru otulaczy, najlepiej w dorosłym rozmiarze 150x200, ponieważ pieluszki są malutkie, mają rozmiar 75x75 cm. A chciałoby się nimi otulić ;) Ale nic straconego, otulić możecie swoje maluchy. I cieszyć oko wzorem.

 

Klik

 

Weź głęboki łyk
Jeśli już wyruszymy w podróż, pamiętajmy zawsze o wodzie. Bez niej nie ma co się nawet ruszać z domu. Dziś butelki, które ostatnio rzuciły mi się w oczy. To przepiękna, wzorzysta, w odcieniach niebieskiego, butelka na wodę Folk doves od Rex London oraz bidon z zapasową słomką Little Monsters Mad Mabel od Lassig.

 

Klik

 

Klik


Pierwsza z nich to po prostu funkcjonalna butelka na wodę. Przeźroczyste ścianki z kolorowym wzorem pozwalają kontrolować ilość napoju a także czystość wnętrza. Ustnik ma zdejmowaną nakrętkę i można go łatwo umyć. Uchwyt w formie paka pozwala podpiąć butelkę do torby, plecaka czy wózka.
Z kolei bidon niemieckiej marki Lassig przyda się nie tylko przedszkola czy szkoły, ale również podczas spacerów i wycieczek. Jest pojemny i lekki. Ma też ergonomiczny kształt, wygodny dla dziecięcej rączki. Butelka w kolorze różowym jest przeźroczysta, zdobi ją motyw zabawnego potworka. Posiada czerwoną nakrętkę ze zintegrowaną słomką i szczelne, bezpieczne zamknięcie, ułatwiające malcowi samodzielne picie i zapobiegające przypadkowemu rozlaniu się napoju. Bidon wyposażony jest ponadto w dodatkowy uchwyt-pasek z klipsem, dzięki któremu można zamocować go np. na ramie wózka. Jest łatwy w czyszczeniu. Nadaje się do mycia w zmywarce.
Kiedy mamy już butelki, warto kupić sobie również na nie specjalne etui, na przykład od marki Skip Hop. To naprawdę przydatna rzecz. Używam takiego, wprawdzie innego producenta, już od ponad 2 lat i sprawdza się świetnie. Chroni butelkę na przykład przy okazji upadku, pomaga też przez jakiś czas utrzymać temperaturę napoju. Termotorba Skip Hop Grab & Go jest elegancka i praktyczna. Przechowa w odpowiedniej temperaturze dwie butelki, bidon, słoiczki z jedzeniem lub inne ulubione przekąski. W torbie przenosić można ciepłe dania jak i wymagające chłodu napoje. By utrzymać niską temperaturę, wystarczy włożyć do torby wcześniej zamrożony wkład chłodzący (będący częścią zestawu). Termotorba zamykana jest szczelnie na dwustronny zamek błyskawiczny. Wyposażona jest też w specjalny pasek zamykany na klips - możemy więc łatwo i bezpiecznie zamocować ją na przykład przy wózku. Idealnie sprawdzi się poza domem.

 

Klik

 

Spakuj się i w drogę
No a skoro przy torbach już jesteśmy, to warto zwrócić uwagę również na te zwyczajne - niezwyczajne. Takie, które nie dość, że pomieszczą wszystkie potrzebne przy dziecku akcesoria, to jeszcze wyglądają ładnie. Na pierwszy rzut pójdzie torba do wózka Matylda od Beztroski. Wierzch wykonany z certyfikowanego tworzywa Dynactiv™, antybakteryjnego, odpornego na działanie wody, ścieranie i promieniowanie UV. Środek wykonany z nieprzemakalnej podszewki. Jest zapinana na zamek, są w niej dwie duże kieszenie i kieszeń na zamek. W zestawie znajdziemy jeszcze długi pasek naramienny, eleganckie i solidne zaczepy do wózka, skórzaną przywieszkę w kształcie motyla, zaczep do kluczy i kokardę.

 

Klik


Jeśli wolicie bardziej sportowy styl, powinna Wam się spodobać torba organizer do wózka i na ramię od b.box. Jest zgrabna i poręczna, a do wózka można ją przymocować za pomocą paska z klamrami. Ma regulowany pasek i kieszenie i przegródki na bidon, telefon, zabawki. Dużym plusem jest chowana, obszerna siatkowa kieszeń do przechowywania lekkich artykułów spożywczych i niezbędnych akcesoriów dla dziecka. Będziemy z nią bezpieczne nawet po zmroku, bo będzie nas widać na ulicy, za sprawą odblaskowego logo. To rzecz naprawdę godna polecenia.

 

Klik


Jeśli nie lubicie torebek, możecie wybrać inną opcję. Ciekawie wygląda plecak dla mam z akcesoriami Goldie Backpack Black od Lassig Glam Label. Jest pełen kieszeni i schowków. Posiada szereg przydatnych akcesoriów i wiele możliwości noszenia, dzięki czemu będzie służył w każdej sytuacji. Ma komfortowe i miękkie plecy oraz wygodne, odpowiednio szerokie i miękkie ramiączka, możliwe do schowania przy korzystaniu z innych funkcji. Są tu też dwie rączki do noszenia w dłoni i dodatkowy pasek z regulacją długości do noszenia przez ramię.

 

Klik

 

Ale to nie wszystko. Plecak posiada też dwa uchwyty (karabińczyki) z rzepami do mocowania torby na ramie wózka. Jest tu pojemna kieszeń główna, zapinana na suwak i liczne kieszenie wewnętrzne, w tym: większa wodoodporna zapinana na suwak (na mokre ubranka czy pieluszkę), dwie mniejsze otwarte, większa zapinana na rzep – przeznaczona na przewijak oraz dwie mniejsze wykończone gumką – doskonałe na słoiczki z obiadkiem czy napój, przyczepione zatrzaskami, które w razie potrzeby można odpiąć. Kieszeni jest więcej. Na co? Musicie sprawdzić sami. Dodatkowo do plecaka przynależy poręczna, składana mata do przewijania, wyjmowane opakowanie termoizolacyjne na butelkę, wyjmowana mini-kosmetyczka z zawieszką (wszystkie elementy w kolorze torby). Całość wykonana z materiału łatwego w czyszczeniu i odpornego na wilgoć.
Uwagę warto zwrócić jeszcze na elegancki plecak dla mamy San Francisco blue/snake od Beaba. Plecak ma modny design, inspirowany skórzanymi odpowiednikami - jest czarny, z suwakami w kolorze różowego złota. Wykonany jest z wysokiej jakości tkanin i wegańskiej skóry. Ma dołączoną matę do przewijania z antybakteryjnego materiału oraz izotermiczne opakowanie na butelkę lub słoiczek zamykane na troczek. To nie wszystko. W skład zestawu wchodzi też wodoodporne etui na pieluszki lub zabrudzoną odzież. Szelki na ramiona można regulować jeśli chodzi o długość. W zestawie znajdziemy również uniwersalne uchwyty do mocowania plecaka na ramie wózka – zintegrowane z szelkami na ramiona, zapinane na metalowe napy.

 

Klik


Jeśli zaś nie chcecie ani torby, ani plecaka, to może typowy organizer? Polecam Wam prosty i funkcjonalny organizer do wózka Zig Zag Zebra od Skip Hop. To świetny sposób na zabranie ze sobą ekwipunku na krótszy spacer. Przestronna kieszeń główna pomieści zabawkę, smoczek, chusteczki, napój i przekąskę. Bardziej wartościowe przedmioty – telefon, portfel lub klucze – schować można w mniejszej, zapinanej na zamek, kieszonce. Jeśli zajdzie taka potrzeba – w sklepie lub na placu zabaw – wystarczy odpiąć kieszonkę od organizera i korzystać z niej jak z podręcznej torebki. Kieszonka-torebka ma jeszcze jedną niespodziankę, którą w szczególności docenią melomani – specjalny port dla słuchawek. Neutralny kolor oraz uniwersalny system mocowania (paski z rzepami), sprawia, że Organizer pasował będzie do każdego wózka.

 

Klik


A na sam koniec zostawiłam sobie wisienkę na torcie. Malutką, ale bardzo przydatną. To mini torebka - etui na smoczki, gryzaki i drobiazgi od Lullalove. Jest wielofunkcyjna, ma system zapięć umożliwiających dopięcie jej do torebki, ramy wózka, nosidełka, chusty czy odzieży.

 

Klik


I co teraz? W drogę. Jako, że upały nieco zelżały, a nad głowami czasem widać chmury, polecam zabrać ze sobą również parasolkę. Nie tylko tę od słońca. Do poczytania niebawem! :)
Ps. A jeśli jesteście z Białegostoku i lubicie muzykę, to pakujcie dzieci w wózek czy chustę, albo nosidełko (koniecznie ergonomiczne, nie żadne wisiadło!) i ruszajcie do amfiteatru Opery i Filharmonii Podlaskiej. Tam, w piątek, sobotę i niedzielę, odbywać się będzie Halfway Festival. Coś nie tylko dla melomanów. Dzieci świetnie sie bawią, muzyka płynie powoli, a artyści są na wyciągnięcie ręki. Można ich zaprosić na kocyk i poczęstować ciastkiem wyciągniętym z plecaka. Na pewno nie odmówią :)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy od home.pl